15.07.2011 Wersja do druku

Odczepcie się od TVP Kultura

Prezes telewizji Juliusz Braun odwołał kojarzonego z prawicą szefa TVP Kultura. I chociaż mi z nim nie po drodze, bronię Krzysztofa Koehlera - pisze Paweł Goźliński w Gazecie Wyborczej.

Przede wszystkim dlatego, że bronił kultury w publicznej telewizji przed tym, by nie stalą się polem ideologicznej wojny. Właściwie i tak udało sieją utrzymać całkiem długo. Aż pięć lat. Mam na myśli normalność. Rok 2006. Do TVP Kultura, jednego z niewielu kanałów telewizji publicznej, który sprawia, że tę telewizję można jeszcze nazywać publiczną, przychodzi dyrektor z wyrazistymi poglądami. Współpracownik "Frondy" i "Arkanów", dawniej redaktor bruLionu, w swojej poezji wiodący nieustanny spór z wszelkiej maści progresywistami, ostatnio obrońca Jarosława Marka Rymkiewicza w jego konflikcie z Agorą. Siada więc na fotelu dyrektora i robi to, co zrobić powinien każdy na takim stanowisku: swoje poglądy zostawia poza gmachem telewizji. - Jestem nauczony - mówił niedawno w wywiadzie dla "Gazety" (owszem, rozmawia z "Gazetą") - że to wstyd traktować jak swoje coś, co do mnie nie należy, a TVP Kultura nie jest moja, jest własnością publiczną

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Odczepcie się od TVP Kultura

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza

Autor:

Paweł Goźliński

Data:

15.07.2011

Wątki tematyczne