Logo
Magazyn

Od teatru do rozmowy o Polsce. Zakończył się 4. Festiwal Sztuki CARPE DIEM w Czarnolesie

20.08.2026, 11:14 Wersja do druku

Finał 4. Festiwalu Sztuki CARPE DIEM nie przyniósł efektownego podsumowania ani głośnych deklaracji. Zamiast tego zaproponował coś znacznie cenniejszego – kolejne rozmowy o człowieku. Tym razem prowadziły one od historii jednej rodziny opowiedzianej na scenie Teatru Polonia, przez fascynujący świat biografii Czesława Miłosza i Zbigniewa Herberta, aż po debatę o tym, jakiej Polski chcielibyśmy w przyszłości. Trudno o lepsze zwieńczenie festiwalu, którego siłą od początku była uważność na drugiego człowieka. Pisze Malwina Kiepiel w Teatrze dla Wszystkich.

fot. Filip Jaroszyński

Trzy kobiety, jedna rodzina

Ostatni dzień festiwalu otworzył spektakl „Lament” Teatru Polonia.

Na scenie wystąpiły Maria Seweryn, Małgorzata Zawadzka oraz Bogusława Schubert – trzy aktorki, które stworzyły niezwykle poruszający portret kobiet należących do jednej rodziny. Ich bohaterki opowiadają o własnych doświadczeniach, pamięci i rodzinnych relacjach, z których stopniowo wyłania się wielowymiarowa historia kilku pokoleń.

Publiczność nagrodziła artystki długimi brawami, doceniając zarówno ich precyzyjne aktorstwo, jak i emocjonalną siłę przedstawienia.

Do spektaklu wrócimy w osobnej recenzji, ponieważ „Lament” zdecydowanie zasługuje na znacznie szersze omówienie.

Biografia jako próba zrozumienia człowieka

Jednym z najważniejszych wydarzeń finałowego dnia było kolejne spotkanie z cyklu „Biografie. Non fiction”, prowadzone przez Justynę Sobolewską – dziennikarkę Polityki, pisarkę i autorkę książek, pracującą obecnie nad biografią Tadeusza Konwickiego.

Tym razem jej gościem był Andrzej Franaszek – literaturoznawca, krytyk i autor cenionych biografii Czesława Miłosza oraz Zbigniewa Herberta, a obecnie pracujący nad książką poświęconą Józefowi Czapskiemu.

Rozmowa bardzo szybko przestała być opowieścią wyłącznie o kolejnych publikacjach. Stała się refleksją nad tym, czym właściwie jest biografia i dlaczego warto poświęcać jej wiele lat życia.

Franaszek przypomniał, że nad książką o Czesławie Miłoszu pracował blisko dziesięć lat. Był to czas nie tylko wieloletnich kwerend i rozmów, ale także osobistego dojrzewania do zrozumienia swojego bohatera.

Miłosz był dla mnie człowiekiem wielkiej skali – przyznał, wspominając, jak ogromny wpływ wywarły na niego osobiste spotkania z poetą.

Wiele miejsca poświęcono również relacjom pomiędzy Miłoszem i Herbertem – dwoma gigantami polskiej poezji. Andrzej Franaszek przypominał ich wieloletnią przyjaźń, późniejszy bolesny konflikt i  pojednanie, pokazując, że także najwybitniejsi twórcy pozostają przede wszystkim ludźmi zmagającymi się z własnymi emocjami, słabościami i wyborami.

Autor nie unikał również tematów najtrudniejszych.

Mówiąc o Zbigniewie Herbercie, podkreślał, że jego wielkości nie sposób zrozumieć bez świadomości walki z chorobą afektywną dwubiegunową. Biografia nie może bowiem przemilczać faktów tylko dlatego, że są niewygodne.

Jak zaznaczał, zadaniem biografa nie jest budowanie pomników, lecz pokazanie człowieka w całej jego złożoności.

Przywołał przy tym myśl Eliasa Canettiego, która od lat towarzyszy jego pracy:

„Każde życie, któremu przyglądamy się dostatecznie uważnie, jest tragiczne.”

To zdanie stało się jednym z najważniejszych punktów całej rozmowy.

Franaszek mówił również o tym, że pisanie biografii wymaga nieustannego patrzenia na bohatera z wielu perspektyw, wydobywania także tych cech i wydarzeń, które nie pasują do prostych ocen.

Nie chodzi o osądzanie. Chodzi o próbę zrozumienia.

Przywołał przykład pracy nad książką o Miłoszu, w której zdecydował się opisać również trudniejsze fragmenty jego życia osobistego. 

Mówiąc o przygotowywanej książce poświęconej Józefowi Czapskiemu, malarzowi, pisarzowi i żołnierzowi, zauważył, że wszystkich bohaterów jego biografii łączy jedna cecha – pracowitość.

Nie zwykła sumienność, ale niemal bezwarunkowy imperatyw pracy, obecny do ostatnich lat życia.

Na zakończenie tej części rozmowy padła jeszcze jedna refleksja, która znakomicie wpisała się w ideę całego festiwalu.

Literatura – mówił Andrzej Franaszek – uczy przede wszystkim empatii. Pozwala wejść w cudzy świat, zrozumieć emocje drugiego człowieka i spojrzeć na rzeczywistość z innej perspektywy.

Trudno o lepszą definicję tego, czym przez trzy dni był Festiwal CARPE DIEM.

Jakiej Polski chcemy?

Ostatnim spotkaniem festiwalowym był niezwykle żywy dialog Grzegorza Markowskiego i dr Katarzyny Kasi. Miał formę otwartego Hyde Parku, do którego mogli włączać się również uczestnicy festiwalu.

Punktem wyjścia stało się pozornie proste pytanie:

Co zrobić, żeby Polska była lepszym krajem?

Rozmowa nie przyniosła gotowych recept. Była raczej próbą wspólnego zastanowienia się nad odpowiedzialnością obywatelską, kulturą dialogu i miejscem wspólnoty we współczesnym świecie. Także tutaj nie chodziło o wygłaszanie tez, lecz o rozmowę – jedną z największych wartości całego festiwalu.

Z tańcem zamiast kropki

Oficjalnym zakończeniem tegorocznej edycji była potańcówka z Orkiestrą Melodia i Rytm pod kierownictwem Jana Emila Młynarskiego.

Nie udało nam się wziąć w niej udziału – obowiązki redakcyjne wezwały nas wcześniej do powrotu – jednak trudno wyobrazić sobie bardziej symboliczne zakończenie trzech dni wypełnionych sztuką. Po rozmowach o poezji, literaturze, teatrze i filozofii przyszedł czas na wspólne świętowanie przy muzyce.

I może właśnie w tym tkwi fenomen Festiwalu Sztuki CARPE DIEM. Choć odbywa się w kameralnej przestrzeni Muzeum Jana Kochanowskiego w Czarnolesie, od czterech lat udowadnia, że wielkie wydarzenia nie potrzebują ogromnych scen ani tysięcy widzów. Potrzebują dobrego programu, wybitnych gości i atmosfery, która sprzyja spotkaniu.

Bo to nie liczba uczestników decyduje o randze festiwalu. Decyduje o niej to, czy po jego zakończeniu uczestnicy wyjeżdżają bogatsi o nowe myśli, nowe emocje i nowe pytania.

W Czarnolesie odpowiedź na to pytanie po raz kolejny okazała się twierdząca.

Portal Teatr dla Wszystkich był patronem medialnym 4. Festiwalu Sztuki CARPE DIEM. Przez trzy dni relacjonowaliśmy wydarzenia odbywające się w Muzeum Jana Kochanowskiego w Czarnolesie, pokazując festiwal jako miejsce spotkania ludzi, których łączy wiara w siłę poezji, teatru, literatury i muzyki.

Tytuł oryginalny

Od teatru do rozmowy o Polsce. Zakończył się 4. Festiwal Sztuki CARPE DIEM w Czarnolesie

Źródło:

Teatr dla Wszystkich

Link do źródła

Autor:

Malwina Kiepiel

Data publikacji oryginału:

20.07.2026

Wątki tematyczne

Sprawdź także