09.01.2019 Wersja do druku

Obchody rozpoczęły się kiepsko

Ochrzczenie dworca kolei żelaznej Warszawa Centralna imieniem Stanisława Moniuszki było pomysłem PKP podsuniętym przez Towarzystwo Moniuszkowskie. Pomysł niefortunny! To, że Chopinem firmuje się Okęcie, jest równie niedorzeczne jak idea, żeby w Berlinie lotnisko było bachowskie, a Hauptbahnhof wagnerowski - pisze Sławomir Pietras w Tygodniku Angora.

Że w Moskwie samoloty lądowałyby na Czajkowskim, a pociągi dojeżdżały do Prokofiewa, w Wiedniu aeroport byłby im. Mozarta, a np. Sudbahnhof rodziny Straussów, natomiast w Paryżu postój aeroplanów - Ravela, a pociągów - Bizeta. Tego dotąd nie wymyślił nikt na świecie. Jesteśmy pierwsi! Również jako pierwszy w dziejach rodzimej muzyki nasz minister kultury, mówiąc o Moniuszce, ogłosił: "...to jest kompozytor prawie rangi Chopina... oczywiście z Chopinem nikt się nie może mierzyć, ale to jest na pewno numer drugi, i to jest światowy poziom". W tym numerowaniu kompozytorów pan minister zapomniał o Karolu Szymanowskim, czym stanął w opozycji do poglądów - tym razem polskiej muzykologii. Pod hasłami Roku Moniuszkowskiego i jubileuszu niepodległości w Polskiej Operze Królewskiej - której powstanie, notabene, zawdzięczamy naszemu panu ministrowi - odbyła się noworoczna premiera "Strasznego dworu" [na zdjęciu]. Krzysztof Zanussi w rozmowie z

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Obchody rozpoczęły się kiepsko

Źródło:

Materiał nadesłany

Tygodnik Angora nr 2

Autor:

Sławomir Pietras

Data:

09.01.2019

Tematy w toku