EN
21.05.2017 Wersja do druku

Niekonserwatywny Wildstein

Taką mamy wiosnę tego roku proszę państwa, że nie ma co na nią patrzeć, tylko należy Polskę zobaczyć. A i płaszcza nie ma co zdejmować, bo "winter is coming". Przynajmniej w kulturze - pisze Paweł Demirski.

Po moim komentarzu do tekstu red. Zaremby, redaktor znów naobrażał, nawytykał mi poziom maturzysty - myślę, że chciał mnie zdisować od gimnazjalistów, no ale PiS gimnazjów nie poważa. W każdym razie odpowiadać Zarembie mi się nie chce, bo tak już jedzie propagandą i disem, że wydaje mu się, że był na premierze "Dziadów" Swinarskiego. Tym razem o Starym Teatrze postanowił wypowiedzieć się redaktor Wildstein. Człowiek, który przy każdym spotkaniu przekonywał mnie: "bo wie pan ja jestem pisarzem" oraz prowadzący program "Południk Wildsteina" w scenografii rodem z podstawowej wersji Minecrafta. Człowiek sztuki można by powiedzieć. Gdyby się go nie czytało. Wildstein, podchwytując ton prawicowych forów, gdzie Glińskiego wyzywa się od lewaków, łaje Ministra Kultury za opieszałość względem Starego Teatru. A dokładnie za to, że spotkał się przedstawicielami zespołu aktorskiego Starego. Hańba, szok, niedowierzanie. Klasycznie już i prawic

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

materiał nadesłany

Data:

21.05.2017

Wątki tematyczne