23.11.2020, 12:50 Wersja do druku

Namiętny jak polityk

„Ni z tego, ni z owego" w reż. Macieja Wojtyszki w  Teatrze Telewizji. Pisze Mikołaj Mirowski w Rzeczpospolitej.

To nie pierwszy raz, kiedy Maciej Wojtyszko przedstawia biograficzne meandry bohaterów historycznych w Teatrze Telewizji. Niegdyś byli to Wolfgang Amadeusz Mozart ze słynnej sztuki Petera Shaffera „Amadeusz" (1993), tytułowy „Casanovą" (1997) w adaptacji tekstu Jerzego Żurka, Michaił Bułhakow {2009) w spektaklu według własnego scenariusza, a w 2019 r. Ignacy Jan Paderewski w autorskim przedstawianiu „Fantazja polska".
Tym razem reżyser zaprezentował spektakl, którego głównymi postaciami są Józef Pilsudski, Roman Dmowski, Maria Juszkiewiczowa i Aleksandra Szczerbińska. Spektakl „Ni z tego, ni z owego" osadzony jest w historycznych wydarzeniach i próbuje naświetlić genezę oraz przebieg najbardziej znamiennego konfliktu dla polskiej historii w pierwszej połowie XX wieku, czyli rywalizacji przyszłego naczelnika państwa z liderem Narodowej Demokracji.
Na początku przedstawienia znajdujemy się w Wilnie w 1893 r. (cała akcja jednak toczy się przez 25 lat, bo aż do listopada 1918 r.), do którego przybywa z pięcioletniego zesłania na Syberii, gdzie trafił za udział w spisku na życie cara, Józef Piłsudski (Mariusz Ostrowski). Podczas przyjęcia 28-letni, jeszcze nieokrzesany młodzieniec poznaje Marię Juszkiewiczowa (Monika Buchowiec) oraz namiętnie ją adorującego Romana Dmowskiego (Dariusz Kowalski). Obydwaj rywalizują o piękną panią Marię i ten miłosny spór to początek ich fundamentalnego sporu o wizję rozwoju przyszłej Polski. Maria wybiera porywczego Józefa, w którym buzują krew, namiętność i ambicja dokonania wielkich rzeczy. Dla Dmowskiego będzie to wielki policzek - oszukany i zdradzony, przeżywa swój osobisty dramat. Nigdy się z tym nie pogodzi i możliwe, że przez tamte wydarzenia nigdy nie ułożył sobie życia osobistego.
Mimo iż oglądamy przedstawienie zbliżone w swym nastroju do melodramatu, to sprawy polityczne są tu kluczowe, przeplatają się i napędzają bohaterów do działania. Niemniej największym walorem sztuki są ciekawie pokazane kwestie osobiste i sytuacja, w której widz może zajrzeć za kurtynę wielkiej polityki. Perspektywa trudnych relacji damsko-męskich (Pilsudski zakochuje się powtórnie i zostawia Marię dla Aleksandry Szczerbińskiej), ale i konfliktów światopoglądowych. Fascynująca jest choćby słynna i obrosła legendą rozmowa Dmowskiego z Piłsudskim w Tokio, która ukazana jest z lekkością i bez nadmiernego patosu. Może z wyjątkiem ostatniej, nieco kiczowatej i natrętnie edukacyjnej sceny.
„Ni z tego, ni z owego" cechuje się bardzo dobrym aktorstwem, zwłaszcza Mariusza Ostrowskiego (sprostał roli, w którą kiedyś wcielali się tak wybitni aktorzy, jak Zbigniew Zapasiewicz czy Mariusz Bonaszewski), ale też Dariusza Kowalskiego, którego kreacja pokazuje, jak niewykorzystaną dramaturgicznie postacią jest Dmowski. Pochwalić należy również Monikę Buchowiec, która stworzyła wiarygodną postać silnej kobiety, która padła ofiarą miłości.
Osobną wartością przedstawienia jest scenariusz. Znaczna część zdarzeń przytoczonych w spektaklu wydarzyła się naprawdę. Partie początkowe zostały zaczerpnięte z powieści Romana Dmowskiego pt. „Dziedzictwo", która ukazała się w 1931 r, a napisana została pod pseudonimem Kazimierz Wybranowski, zaś sceny końcowe mają źródło w relacjach i wspomnieniach m.in. Aleksandry Szczerbińskiej. Maciej Wojtyszko wszystko to świetnie połączył, nakładając dramaturgiczny kostium.
Jerzy Giedroyc powiedział kiedyś, że „Polską rządzą dwie trumny, Dmowskiego i Piłsudskiego". Maciej Wojtyszko z tym nie polemizuje, pokazując zarazem egotyzm ojców założycieli II Rzeczypospolitej i ich przeświadczenie o własnej wielkości. Ale - co ważniejsze - znacznie rozszerza perspektywę, dając głos kobietom: Juszkiewiczowej i Szczerbińskiej. Ich punkt widzenia jest tu równie ważny, bo to głównie dzięki wysiłkowi takich postaci, cichych bohaterek walki o niepodległość, „ni z tego, ni z owego mamy Polskę na pierwszego".
 „Ni z tego, ni z owego", reż. Maciej Wojtyszko, Teatr Telewizji, dostępny na vod.tvp.pl


Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Namiętny jak polityk

Źródło:

Rzeczpospolita nr 273/21.11

Autor:

Mikołaj Mirowski

Data:

23.11.2020