05.09.2014 Wersja do druku

Mołoń: Dyrektor Mieszkowski nie miał prawa zadłużać teatru

Dyrektor Mieszkowski ma prawo do swojej wizji teatru, ale nie ma prawa dla jej realizacji sięgać samowolnie po pieniądze podatnika ponad przyznany mu demokratyczną decyzją budżet - list otwarty wicemarszałka Radosława Mołonia w sprawie Teatru Polskiego.

Dyskusja wokół Teatru Polskiego obrosła w ostatnich dniach w tyle emocji i niepotrzebnych słów, iż warto przypomnieć istotę tego konfliktu. To nie jest spór wrażliwego artysty z nieczułym na sztukę urzędnikiem. To raczej spór zapatrzonego w swoją wizję, kompletnie zaimpregnowanego na krytykę urzędnika z instytucjami lokalnej demokracji i społecznie uznanymi zasadami zarządzania publicznymi pieniędzmi. Urzędnikiem - o czym warto pamiętać - jest w tym sporze także dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu, pan Krzysztof Mieszkowski. Przypominam o tym, gdyż Krzysztof Mieszkowski nie jest artystą, lecz pełni funkcję osoby zarządzającej, w praktyce jednoosobowo, dużą instytucją kultury o wielomilionowym budżecie. Wyjaśnijmy na wstępie jeszcze kilka spraw. To nie marszałek, a tym bardziej wicemarszałkowie województwa "dają" lub "nie dają" pieniądze na funkcjonowanie teatru. Taki, a nie inny budżet teatru jest wyrazem zbiorowej decyzji Sejmiku W

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Mołoń: Dyrektor Mieszkowski nie miał prawa zadłużać teatru

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Wrocław online

Data:

05.09.2014

Tematy w toku