26.10.2020, 16:05 Wersja do druku

Marcin Dorociński nie trafia na łamy plotkarskich portali

Chciał być strażakiem, potem marzyła mu się kariera piłkarska. Zanim zdał na studia aktorskie, był tylko raz w teatrze. Dzisiaj trudno wyobrazić sobie bez niego polskie kino ostatnich dwóch dekad - pisze Paweł Gzyl w Nowej Trybunie Opolskiej.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Marcin Dorociński nie trafia na łamy plotkarskich portali

Źródło:

Nowa Trybuna Opolska nr 250

Autor:

Paweł Gzyl