26.09.2020, 08:18 Wersja do druku

Lublin. Scena Plastyczna KUL świętuje 50-lecie

Scena Plastyczna KUL stała się fascynującą szkołą introspekcji i kontemplacji – napisał wicepremier Piotr Gliński w liście do uczestników obchodów 50-lecia Sceny Plastycznej KUL, czyli „teatru bez słów” stworzonego i kierowanego przez Leszka Mądzika.



fot. mat. teatru

"Najważniejsze przedsięwzięcie artystyczne i filozoficzne prof. Leszka Mądzika, jest dla nas wciąż niezwykłym terytorium, na które wyprawiamy się z niepokojem, pokorą i zadumą. Utkane z bladego światła, szmerów i pochłaniającej ruch materii przestawienia prowadzą widzów przez labirynt najważniejszych zagadek egzystencjalnych dotykających sedna ludzkiego istnienia" - napisał minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński w liście, który podczas uroczystości w piątek w Lublinie odczytała wiceminister Wanda Zwinogrodzka.

Wicepremier zaznaczył, że spektakle Mądzika, jak np. "Wrota", "Całun" czy "Blizna" są "kolejnymi etapami artystycznego i metafizycznego wtajemniczenia". "Scena Plastyczna KUL stała się dla kilku pokoleń koneserów sztuki fascynującą szkołą introspekcji i kontemplacji" - napisał Gliński.

Twórca Sceny Plastycznej KUL Leszek Mądzik powiedział, że kiedy realizuje swoje spektakle, to czasem największy problem ma ze znalezieniem dla nich tytułu, lapidarnego skrótu. - Teraz, kiedy mam w świadomości te 50 lat, długo się zastanowiłem, jakim słowem to określić. Pozostało mi tylko jedno - wdzięczność. Wdzięczność ludziom, losowi i czemuś, czego nie potrafię do końca określić, jakiejś siły, która dawała mi energię, potrzebę i chęć dzielenia się tym, co noszę w sobie - powiedział.

Wspomniał, że kiedy kończył liceum plastyczne wykonał gobelin, do którego wplótł zardzewiały, nieregularny drut. - To był taki pierwszy impuls dla mnie, że nie tylko jest ta cudowność tkaniny, ciepła, nie tylko to, co nas okrywa, likwiduje ziąb, ale także pojawia się w tym życiu coś zrdzewiałego, co jest znakiem cierpienia, lęku, strachu - mówił Mądzik.


Wojtek Jargiło/PAP

Jak dodał, jest w nim potrzeba "dotykania sacrum", poczucia sensowności, "uzupełniania braku, który w sobie nosimy" i to go mobilizuje do kolejnej premiery, a jego teatr jest "nasiąknięty" cierpieniem, kłopotem, bezradnością, lękiem, strachem i dlatego jest w nim obecna ciemność.

- Uwierzyłem ten mrok. Kiedyś powiedziałem, że noc nie jest dla mnie nocą złoczyńców. W ciemności, w nocy, mamy szanse być sam na sam, z kimś, ze sobą (…), bo wszystko obok jest wytrącone, niezauważone, niepotrzebne. Tworząc ten czarny ekran, żywy blejtram jakim jest scena, kieruję światło prowadząc widza tam, gdzie chciałbym, żeby on coś dostrzegł. Maluję ten obraz nie pędzlem, ale światłem. (…) Znalazłem szansę, by móc obrazem, nie odzywając się, czasami w ciszy, dotrzeć do widza - mówił Mądzik.

Podkreślił, że jego teatr "znalazł swój azyl" na KUL i mógł istnieć dzięki dużej życzliwości wielu osób.

Głównym wydarzeniem obchodów jubileuszu 50-lecia Sceny Plastycznej KUL jest premiera spektaklu "Kres". Spektakl ten - jak mówi Mądzik - dotyka tematyki "odchodzenia, przemijania, jakiejś wyjątkowej roli czasu i dotykania sacrum". - Tym się chciałem podzielić podczas jubileuszu, który w pewnym sensie ten czas 50-lecia zamknie - powiedział twórca Sceny Plastycznej KUL. Muzykę do spektaklu skomponował Jan Kanty Pawluśkiewicz.

W programie jubileuszu znalazł się też koncert piosenek Agnieszki Osieckiej w wykonaniu Mai Kleszcz oraz spotkanie z Janem Kantym Pawluśkiewiczem. Przygotowano także okolicznościowe wystawy. Jedna z nich - "Wydobyte z ciemności" urządzona została w Muzeum KUL, gdzie można zobaczyć rekwizyty, fragmenty scenografii ze spektakli Sceny Plastycznej KUL w aranżacji podkreślającej rolę światła i mroku. W atrium Collegium Norwidianum prezentowana jest wystawa pt. "Leszek Mądzik i Ethos" a w Centrum Spotkania Kultur pokazane są fotografie autorstwa Mądzika.

mat. teatru

Leszek Mądzik (ur. w 1945 r.)- reżyser, scenograf, malarz, fotograf - jest uważany za jednego z najoryginalniejszych polskich twórców teatralnych. W 1966 r. rozpoczął studia z historii sztuki na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Początkowo był scenografem w Teatrze Akademickim, ale już w 1969 r. rozpoczął pracę nad własnym, autorskim teatrem - Sceną Plastyczną KUL. Pierwszy spektakl pt. "Ecce Homo" został wystawiony wiosną 1970 r.

Spektakle Sceny Plastycznej KUL - określanej jako teatr obrazu - są pozbawione słów, tradycyjnego aktorstwa i fabuły, opierają się na scenografii, przestrzeni, grze świateł, ciszy i dźwięków. W swojej twórczości artysta drąży tematykę sacrum, śmierci, erotyki, przemijania. Krytycy teatralni w Polsce i za granicą nazywają teatr Mądzika teatrem filozoficznego egzystencjalizmu. Głównymi środkami artystycznej wypowiedzi Mądzika, który jest reżyserem i scenografem wszystkich spektakli Sceny, są przestrzeń i światło, nieliczne postacie oraz przedmioty zanurzone w głębię i mrok.

W dorobku Sceny Plastycznej KUL jest ponad 20 spektakli. Wiele w nich pokazywane było na różnych festiwalach w kraju i na świecie, gdzie spotykały się uznaniem i zdobywały nagrody. Słynne przedstawienia Mądzika to m.in. "Zielnik", "Wilgoć", "Wrota", "Wędrowne", "Tchnienie", "Kir".

Mądzik jest też autorem kilkunastu scenografii do spektakli w teatrach Polski, Portugalii, Francji i Niemiec. Jest wykładowcą w kilku szkołach artystycznych, m.in. Wydziału Scenografii warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych oraz Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. Wykładał też na uczelniach artystycznych w Helsinkach, Berlinie, Amsterdamie, San Francisco, Hamburgu, Lyonie. Za swoją działalność artystyczną Mądzik otrzymał wiele nagród i wyróżnień.

Źródło:

PAP