Logo
Recenzje

Loża: PUŁAPKA NA PTAKI

1.10.2026, 16:04 Wersja do druku

„Pułapka na ptaki” Konstantina Stieszyka w reż. Sylwestra Biragi w Przestrzeni 71 (Teatr Druga Strefa) w Warszawie.

fot. Karpati/Zarewicz

Sztuka białoruskiego dramaturga Konstantina Stieszyka to prawdziwe wyzwanie dla teatru, który podejmuje się jej wystawienia. W Teatrze Druga Strefa podjął je Sylwester Biraga, reżyser wyruszający tym spektaklem w trudną podróż jako kapitan międzynarodowej załogi, polsko-białorusko-ukraińsko-rosyjskiej. W obsadzie bowiem znalazł się aktor białoruski Paweł Haradnitski (w głównej roli Miszy); ukraiński, absolwent warszawskiej Akademii Teatralnej Vova Makovskyi; polski – po 23 latach wracający z Anglii Sebastian Pałka; Rosjanka, była aktorka Teatru Nikołaja Kolady Walentyna Sizonenko. Aktorom towarzyszy muzyka na żywo ukraińskiej artystki (Alexandra Malatskovskaya).

Sztuka opowiada o pułapce, która jest w nas samych (analizował to m.in. Kafka a za nim Różewicz) i o szansie wymknięcia się z potrzasku. Mówi o tym językiem na pograniczu snu, groteski i realistycznego szczegółu.

Zaczyna się sekwencją pantomimiczną – może się wydawać, że to lokatorzy komunałki wywieszają pranie na rozciągniętym w poprzek sceny sznurze. Jednak zawieszają nie tylko części garderoby, ale także rekwizyty wykorzystywane w poszczególnych epizodach – okazuje się, że to prowizorycznie zorganizowana garderoba dla aktorów. Poza bowiem Haradnitskim, który sztukę prowadzi jako główny Bohater (Misza), pozostali wykonawcy grają po dwie a nawet trzy postacie, różnicują ich rysunek interpretacją i kostiumem.

Konstrukcja dramatu przypomina Kartotekę Tadeusza Różewicza, Bohater wyleguje si e w łóżku znajdującym się w centrum sceny, który w toku akcji będzie zmieniało swoje przeznaczenie (stanie się nawet biurem). Ciąg obrazów scenicznych układa się w korowód życia Bohatera, zaskakiwanego obrotem spraw, Oto bowiem pewnego dnia całe dotychczasowe życie Miszy legnie w gruzach. Okaże się, że jego partnerka zamierza go opuścić, że jego syn wcale nie jest jego synem, a i on sam nie jest dzieckiem swoich rodziców, ale przygarniętą sierotą, a na koniec, że traci pracę za sprawą intryg najbliższego kolegi. Trudno o bardziej pechowy zbieg okoliczności. Świat wykreśla go z katalogu. Bohater próbuje uczepić się jakiejś nadziei, ale jego egzystencja wisi na włosku. To każe mu na nowo spojrzeć na samego siebie, na wszystkie doświadczenia, na zamiary i plany. Słowem sytuacja nie do pozazdroszczenia, zwłaszcza że mimo starań Bohatera, aby wymknąć się z pułapki, pętla na szyi się zaciska niczym garrota.

W pewnym momencie Misza mówi o sobie samym: „Jestem jak ten głupi ptaszek, co wpadł w sidła i nie może się wydostać”. Jego biologiczny ojciec definiuje to inaczej: „Pułapką jesteś ty sam”. Jest w tym stwierdzeniu zapewne oskarżenie, ale i nadzieja, że samemu uda mu się ujść cało. Paweł Haradnitski, który zainteresował Biragę tym dramatem, gra rolę, która idealnie przylega do jego osobowości zagubionego młodego człowieka, próbującego się odnaleźć w sytuacji, rozpaczliwie rozglądającego się za ratunkiem. Jest w nim wewnętrzny smutek doznanego zawodu, ale wciąż nie zgasła iskra nadziei, wiara, że warto o siebie walczyć, nawet jeśli walka wydaje się skazana na przegraną. Chodzi nie tylko o pokonanie tej czy innej przeszkody, ale o wolność – bo jakby nie czytać tego dramatu jest przecież opowieścią o poszukiwaniu wolności, o wewnętrznej potrzebie wyrwania się z klatki, którą próbowano Bohaterowi narzucić. Nawet jeśli zakończenie nie przyniesie jednoznacznego rozstrzygnięcia.

Tytuł oryginalny

Loża: PUŁAPKA NA PTAKI

Źródło:

www.aict.art.pl
Link do źródła

Autor:

Tomasz Miłkowski

Data publikacji oryginału:

01.10.2026

Sprawdź także