Dyrektor Teatru Wielkiego w Łodzi zwolnił gwiazdę tej sceny, solistkę Joannę Woś. Artystka postanowiła skierować sprawę do sądu pracy.
Na początku listopada tego roku sopranistka Joanna Woś, w wypełnionej melomanami Filharmonii Łódzkiej, świętowała jubileusz 40-lecia pracy artystycznej uczestnictwem w koncertowym wykonaniu opery „Król Roger" Karola Szymanowskiego. Podczas uroczystości, znakomita śpiewaczka otrzymała przyznany przez minister kultury i dziedzictwa narodowego Złoty Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis". Wśród wyrazów uznania, znalazł się również list gratulacyjny podpisany przez dyrektora Teatru Wielkiego w Łodzi, Marcina Nałęcz-Niesiołowskiego.
Tymczasem jeszcze w tym samym miesiącu dyrektor łódzkiej opery zawiadomił Joannę Woś, że wypowiada jej umowę o pracę w trybie natychmiastowym. Powodem, jak zaznacza artystka, miało być między innymi niestawienie się do pracy w teatrze w dniach przygotowań „Króla Rogera", a także w dniu benefisu. Joanna Woś złożyła odwołanie do Rejonowego Sądu Pracy w Łodzi.
„Wypowiedzenie umowy, z powodu obecności Joanny Woś na uroczystościach objętych patronatem ważnych osobistości i instytucji trudno zrozumieć, bowiem założenie, iż Joanna Woś mimo planowanego od pół roku benefisu powinna stawić się w pracy w Teatrze Wielkim, mimo składanych próśb o urlop bezpłatny, wykluczało zaistnienie całej uroczystości, wręczenie medalu Gloria Artis, nie mówiąc już o afroncie wobec patronów benefisu" - czytamy w piśmie przygotowanym przez pełnomocnika prawnego artystki.
Dyrektor Teatru Wielkiego w Łodzi, Marcin Nałęcz-Niesiołowski, potwierdził, że podjął decyzję „o rozwiązaniu umowy o pracę z panią Joanną Woś z winy pracownika". W przedstawionym nam oświadczeniu dyrekcji instytucji, czytamy między innymi, że przyczyny tej decyzji obejmują: „Wielokrotne niestawianie się do pracy w terminach wynikających z obowiązującego harmonogramu pracy, przy braku usprawiedliwienia nieobecności (...). Nieusprawiedliwione nieobecności w pracy, doprowadziły do konieczności wypłaty honorarium solistce występującej gościnnie (...), co obciążyło budżet Teatru. (...) Wielokrotne, pomimo pisemnych wezwań, niedostosowywanie się do planów pracy Teatru, które były Pani Joannie Woś znane od lipca bieżącego roku i obowiązywały wszystkich pracowników". W oświadczeniu pojawia się też sformułowanie, iż „Teatr Wielki w Łodzi wyraża gotowość do rozmów z Panią Joanną Woś w przyszłości, po uregulowaniu przez Artystkę szkody finansowej, którą - zdaniem Teatru - poniosła instytucja, oraz po dostosowaniu jej postępowania do zasad obowiązujących wszystkich pracowników Teatru. Zasady te wynikają z regulaminu pracy Teatru oraz przepisów kodeksu". Joanna Woś od czasu studiów w Akademii Muzycznej związana jest z Łodzią.