Zamierzała zabić czy tylko okraść? Poniosła zasłużoną karę czy siedziała za krótko? Czy skoro dokonała zbrodni jako nastolatka, powinna dostać drugą szansę? Wiele jest pytań, do których prowokuje głośna sprawa Moniki O., pierwszej kobiety skazanej na dożywocie w III RP. 7 listopada o godz. 18 na Scenie na Piekarach odbędzie się premiera spektaklu pt. „Historia na śmierć i życie”, na podstawie książki Wojciecha Tochmana, w reżyserii Patryka Warchoła.
Spektakl Patryka Warchoła nie tyle rekonstruuje zbrodnię, ile prezentuje kolejne jej warstwy: motywacje „Osy”, atmosferę lat 90., a przede wszystkim medialny teatr, który współtworzył jej wizerunek „potwora”. Warchoł, znany z zaangażowanych społecznie, multimedialnych przedstawień, bada sposób patrzenia widza i to, jak strumień medialnych informacji kształtuje – i wypacza – nasze emocje i sądy. Na fali mody na true crime spektakl zastanawia się, czy interesuje nas jeszcze sprawiedliwość.
Słowo od reżysera
Patryk Warchoł: Najpierw przeczytałem książkę, która mną wstrząsnęła – nieadekwatna kara do popełnionego przestępstwa. Brutalny, medialny proces, niedający oskarżonej szans. Głupia, bezmyślna nastoletnia zbrodnia, która trojgu maturzystów przekreśliła życie. Ale potem sięgnąłem do internetowych komentarzy wokół „Historii na śmierć i życie” Wojciecha Tochmana i to przeraziło mnie jeszcze bardziej. Napastliwe komentarze, życzenia śmierci skazanym, nawoływania do przywrócenia kary śmierci. Komentarze anno domini 2026. Zobaczyłem ogromną potrzebę odwetu na sprawcach zbrodni.
I wtedy pomyślałem: może tak jak Kieślowski pod koniec lat 80. zajął się karą śmierci, tak dziś powinniśmy zająć się skazywaniem na dożywocie? Dożywocie to przecież rozłożona na raty kara śmierci. Kara, która pozbawia człowieka nadziei na jakikolwiek dalszy, normalny los. Zrobiła na mnie wrażenie solidna praca Tochmana, który przez konkretną historię morderstwa i jego sprawców rzuca światło na ten problem.
Zresztą wokół tematu kary wciąż krąży wiele mitów. Choćby przekonanie, że im surowsze kary, tym silniejsze działanie odstraszające. A przecież wystarczy przyjrzeć się statystykom przestępczości w różnych państwach i porównać je z ich systemami prawnymi, żeby zobaczyć, że ta zależność nie jest wcale tak oczywista.
W naszym spektaklu Monika podczas rozprawy mówi: „Zabili ją i co z tego? Ja wciąż żyję”. To jest potworne zdanie, ale dla mnie bardzo ważne. Bo przecież w istocie tak jest: zamordowanej osobie nie przywrócimy życia, niezależnie od tego, jak surowo ukarzemy sprawcę. Ale sprawca wciąż żyje. I pojawia się pytanie: co robimy z tym życiem? Czy jeśli odpowiadamy zemstą, przemocą, to sami nie stajemy się katami?
Interesująca jest dla mnie również powszechna i wciąż rosnąca fascynacja literaturą faktu i prawdziwymi zbrodniami. W ostatnich latach true crime stało się jednym z najpopularniejszych gatunków – słuchamy podcastów, oglądamy seriale, czytamy kolejne historie o morderstwach. I jest w tym jakiś paradoks. Skoro te zbrodnie są tak okropne, skoro wywołują w nas takie oburzenie, to dlaczego tak bardzo chcemy o nich słuchać? Dlaczego częściej wybieramy historię prawdziwego morderstwa niż, dajmy na to, piękny, wyobrażony świat Olgi Tokarczuk? Co właściwie nas w tej przemocy pociąga?
***
Realizacja:
Reżyseria, scenariusz: Patryk Warchoł
Scenografia: Anna Kolanecka
Kostiumy, choreografia: Grzegorz Łabuda
Muzyka: Nikodem Słomczyński
Video, reżyseria świateł: Ewa Borowska
Obsada:
OSA – Magda Biegańska
JOLA – Anna Sienicka
SĘDZIA – Paweł Palcat
POLICJANT 1 – Paweł Palcat
YOGI – Mateusz Krzyk
POLICJANT 2 – Mateusz Krzyk
PROKURATOR – Mateusz Krzyk
GOŁĄB – Jakub Sierenberg
FOTOREPORTER – Jakub Sierenberg
POLICJANT 3 – Jakub Sierenberg
MATKA OSY – Gabriela Fabian
PSYCHOLOG – Gabriela Fabian
DYREKTORKA – Gabriela Fabian
OJCIEC OSY – Paweł Wolak
KRZYSZTOF O. – Paweł Wolak
SPRZĄTACZKA - Małgorzata Urbańska (udział w nagraniu wideo)
inspicjentka i suflerka: Jolanta Naczyńska
Premiera spektaklu otworzy cykl „Piekary – nowa energia” dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury oraz ze środków budżetu Województwa Dolnośląskiego.