EN
21.12.2021, 13:12 Wersja do druku

Kraj. Stankiewicz śpiewa Demarczyk

W  2021 roku ukazała się płyta zatytułowana „Groszki i róże”, na której usłyszeć można piętnaście utworów Ewy Demarczyk w wykonaniu Danuty Stankiewicz -  pisze Rafał Dajbor.

Danuty Stankiewicz nie trzeba przedstawiać – od wielu lat jest jedną z najjaśniejszych gwiazd polskiej estrady. To piosenkarka, która w swojej twórczości dotknęła chyba wszystkich możliwych gatunków muzycznych. A do tego – potrafi szokować. W latach 90. ubiegłego wieku, krótko po tym, jak na oczach kamer wręczyła swoją płytę Janowi Pawłowi II – opublikowała piosenki erotyczne, przez co doczekała się nawet w mediach określeń takich, jak „prekursorka polskiej piosenki erotycznej” i „artystka sex-artu”. Rozmiłowana w wyrafinowanych brzmieniach muzyki Żydów aszkenazyjskich, występująca z poezją śpiewaną, mająca w swoim dorobku współpracę z Kabaretem Tey – publicznie staje w obronie disco polo uważając tę muzykę za przykład ludycznego nurtu w muzyce popularnej, sama także śpiewała piosenki z nurtu disco polo. Śpiewa to, co sama uznaje za ważne dla niej – w danej chwili jej artystycznego życia, nie oglądając się na mody, czy środowiskowe opinie. Bywała artystką, której piosenki często można było usłyszeć w radiowych rozgłośniach. Bywała też artystką niszową. Taka jest Danuta Stankiewicz. Niepokorna, osobna, jedyna w swoim rodzaju.

Pod koniec 2017 roku w wywiadzie dla jednej z gazet powiedziała: „Czytelnicy Gazety Sołeckiej będą pierwszymi, którzy dowiedzą się o mojej nowej płycie, z piosenkami Zygmunta Koniecznego i Andrzeja Zaryckiego, które kiedyś miała w repertuarze wspaniała artystka Ewa Demarczyk. Piosenki te po raz pierwszy zostaną wydane na płycie w innym, moim wykonaniu. Przez 55 lat nikt się na to nie zdecydował. Od razu powiem, że robię to nie na przekór, lecz z poparciem i wsparciem samego Zygmunta Koniecznego i Andrzeja Zaryckiego”.

Od tej deklaracji minęło kilka lat. I oto w 2021 roku ukazała się płyta zatytułowana „Groszki i róże”, na której usłyszeć można piętnaście utworów Ewy Demarczyk w wykonaniu Danuty Stankiewicz. Wśród nich m.in. „Grande valse brillante”, „Tomaszów”, „Karuzelę z Madonnami”, czy tytułowe „Groszki i róże”. „Dziękuję za inspirację w tworzeniu tej płyty: Wspaniałej Artystce Ewie Demarczyk, cudownym krakowskim Kompozytorom Zygmuntowi Koniecznemu i Andrzejowi Zaryckiemu, założycielowi Piwnicy pod Baranami Piotrowi Skrzyneckiemu a także wielkim Poetom…” – napisała w tekście wydrukowanym na okładce płyty Danuta Stankiewicz, która jest także producentką swojej płyty, wydanej przez Studio Realizacji Myśli Twórczych. Podziękowania dla poetów nie są przypadkiem – wszak Ewa Demarczyk zawsze sięgała po poezję tych największych. Na „Groszkach i różach” usłyszymy wiersze m.in. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Mirona Białoszewskiego, Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Juliana Tuwima, a także Mariny Cwietajewej i Osipa Mandelsztama w przekładach Jerzego Pomianowskiego i Wiktora Woroszylskiego.

Płyta Danuty Stankiewicz „Groszki i róże” z piosenkami Ewy Demarczyk to wydawnictwo nie tylko dla miłośników tych dwóch artystek, ale dla wszystkich, którym bliska jest poezja i znakomita muzyka spod znaku Piwnicy pod Baranami.

Źródło:

Materiał nadesłany

Autor:

Rafał Dajbor