14.09.2020, 13:21 Wersja do druku

Kraj. Sceny łączą siły w trudnym czasie

Karol Budrewicz/mat. teatru

Koprodukcje zwiększają bezpieczeństwo teatrów
- finansowe, ale i związane z pandemią. Premierę „Króla Leara" przygotowały sceny w Legnicy i Opolu.

-  Koprodukcje są najlepszą formą parasola ochronnego dla spektakli i wydarzeń artystycznych - uważa Bartosz Szydłowski, dyrektor Międzynarodowego Festiwalu Boska Komedia w Krakowie.

-  Nie chodzi wyłącznie o to, że pozwalają zgromadzić odpowiedni budżet. Najważniejsze jest to, że przedstawienie nie staje się pozycją z gatunku „glamour", która ogranicza się do jednorazowej gwiazdorskiej prezentacji, tylko po skończeniu festiwalu pozostaje w repertuarze co najmniej dwóch instytucji.

Koprodukcje od początku Boskiej Komedii są stałą zasadą budowania programu, a zyskały dodatkowy atut w dobie pandemii.

- Tak się złożyło, że władze Krakowa dawały na nasz festiwal 2 mln zł - mówi dyrektor Szydłowski. - W tym roku w związku z koronawirusem odebrano nam 60 proc. środków pod hasłem solidarności z sektorami, które straciły najwięcej. Kiedy wybuchła pandemia, musiałem podjąć decyzję, które tytuły pozostają w programie, a z których muszę bezwzględnie zrezygnować. Oczywiście ocalały te. które są koprodukcjami, ponieważ by zaplanować premiery, musieliśmy dużo wcześniej podpisać umowy koproducenckie z innymi instytucjami i chcemy ich dotrzymać.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Rzeczpospolita nr 215

Wątki tematyczne