EN
02.03.2022, 10:23 Wersja do druku

Kraj. Polskie festiwale wyrzucają rosyjskie filmy. Ale nie wszystkie

Inne aktualności

Nie niektórych festiwalach nie zobaczymy ani jednego rosyjskiego filmu. Na innych - tylko te, które nie były w żadnym stopniu finansowane przez rosyjski rząd. Pisze Dawid Dróżdż w „Gazecie Wyborczej”.

Polski Instytut Sztuki Filmowej przyłączył się do akcji Ukraińskiej Akademii Filmowej, która apeluje o międzynarodowy bojkot rosyjskiej kinematografii. Ukraińscy filmowcy, a za nim PISF, zachęcają organizatorów festiwali do wykluczenia rosyjskich filmów z programów.

Jakie stanowisko zajęli organizatorzy imprez filmowych w Polsce?

Wojna na Ukrainie. Bojkot rosyjskiego kina

- Festiwale filmowe, których jestem dyrektorem programowym, nie będą pokazywały filmów produkcji rosyjskiej - oznajmił na Facebooku w poniedziałek rano krytyk filmowy Łukasz Maciejewski. 

Maciejewski jest dyrektorem artystycznym festiwali: Kino na Granicy w Cieszynie, Wajda na Nowo w Suwałkach, Grand Prix Komeda - Festiwal Filmowy im. Krzysztofa Komedy w Ostrowie Wielkopolskim i Alchemia Kina w Zamościu.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Polskie festiwale wyrzucają rosyjskie filmy. Ale nie wszystkie

Źródło:

„Gazeta Wyborcza” online

Link do źródła

Wszystkie teksty Gazety Wyborczej od 1998 roku są dostępne w internetowym Archiwum Gazety Wyborczej - największej bazie tekstów w języku polskim w sieci. Skorzystaj z prenumeraty Gazety Wyborczej.

Autor:

Dawid Dróżdż

Data publikacji oryginału:

01.03.2022

Wątki tematyczne