12.07.2019 Wersja do druku

Kraj. Lato w teatrze

W okresie międzywojennym (i wcześniej) okres letniej kanikuły oznaczał dla aktorów czas wielkich łowów na widza. Powstawały wówczas doraźnie organizowane zespoły krążące po Polsce w poszukiwaniu grosza - pisze Tomasz Miłkowski w Dzienniku Trybuna.

Potem, w czasach bardziej zgrzebnych objazdy przejęły teatry państwowe, udające się zwykle latem na zasłużone leże. Z czasem letnie eskapady poczęły ożywać dzięki estradzie i rozmaitym impresariatom. Aż wreszcie, kiedy nastał nowy początek, krok po kroku nastąpił powrót do letniego grania. Wprawdzie nadal teatry pauzują latem, ale już nie wszystkie i nie przez całe lato. Najbardziej radykalny program letniego wypoczynku wytyczyła Krystyna Janda. Teatry jej Fundacji grają cały rok, a latem szczególnie intensywnie, bo nie tylko na swoich scenach, ale jeszcze ponadto ad hoc w plenerze. I tak tego lata na Placu Konstytucji między 10 a 31 lipca będzie można zobaczyć 23 przedstawienia. Polonia zagra lubiane tytuły dla dorosłych "Flamenco namiętnie", "Związek otwarty" i "Lament na Placu Konstytucji" oraz spektakle dla dzieci i młodzieży - "Czerwony Kapturek" oraz "2 000 000 kroków". W sierpniu spektakle plenerowe grane będą na scenie Och-Grójecka

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Lato w teatrze

Źródło:

Materiał własny

Dziennik Trybuna nr 138

Autor:

Tomasz Miłkowski

Data:

12.07.2019

Tematy w toku