W piątek 24 kwietnia na ekrany kin trafi jeden z najbardziej niekonwencjonalnych polskich filmów ostatnich lat – „Zaprawdę Hitler umarł" w reżyserii Moniki Strzępki. Pisze Paweł Gzyl w „Gazecie Krakowskiej”.
Zaliczana do czołowych polskich twórców teatralnych Monika Strzępka ma w dorobku ponad 30 spektakli i jest laureatka kilkudziesięciu nagród, jak np. Laur Konrada, Grand Prix festiwalu Boska Komedia, Grand Prix Festiwalu R@port czy Paszport Polityki. W 2016 roku debiutowała za kamerą, realizując w Telewizji Polskiej nominowany do Polskich Nagród Filmowych ORŁY, serial „Artyści". Teraz do kin trafia jej debiut fabularny.
Akcja filmu „Zaprawdę Hitler umarł" rozgrywa się w alternatywnej rzeczywistości – w Europie, gdzie naziści wygrali n wojnę światową. Lata później nowe pokolenie odcina się od ideologii swoich rodziców i próbuje zbudować świat na nowo – na fundamencie pamięci, winy i rozliczenia, ale przeszłość nie daje o sobie zapomnieć.
Gdy pewnego dnia morze wyrzuca na brzeg tajemniczego rudowłosego chłopca, krucha równowaga zaczyna się chwiać. Jego pojawienie się uruchamia ciąg niepokojących zdarzeń, które podważają wszystko, co miało zostać zamknięte, i zmuszają bohaterów do ponownego spojrzenia w twarz temu, co miało już nigdy nie wrócić.
– To opowieść o wędrówce dziecka, które socjalizuje się w dziwacznym świecie wiecznego poczucia winy i miękkiego autorytaryzmu. Dotyka tematów postpamięci i ideologicznych korzeni współczesnych nacjonalizmów – mówi reżyserka.
Scenariusz Pawła Demirskie-go powstał na podstawie dramatu „Sztuka dla dziecka". Do współpracy na planie, obok debiutującego Adama Sadowskie-go, reżyserka zaprosiła czołowych aktorów teatralnych,m.in. Jana Peszka, Wiktorię Gorodec-ką, Pawła Tomaszewskiego, Marcina Czamika, Krzysztofa Dra-cza, Dorotę Pomykałę, Martę Nieradkiewicz i Tomasza Włosoka. Zdjęcia do filmu powstawały m.in. w przestrzeniach Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN i Muzeum Narodowego w Warszawie, a muzealne wnętrza dodatkowo podkreślają temat instytucjonalizacji pamięci ijej politycznego wymiaru.
Film miał premierę w ubiegłorocznym Konkursie Perspektywy podczas 50. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, gdzie zwracał uwagę jako jedna z najbardziej bezkompromisowych propozycji programowych. „Dobrze, że wpolskrm kinie wciąż jest miejsce dla nawet skrajnych eksperymentów, bo bez nich nie rozwijałaby się sztuka filmowa"-podkreślał Andrzej Bukowiecki w relacji dla Magazynu Filmowego SFP.
Debiut Strzępki dostrzeżony został także przez środowisko filmowe, które pod koniec ub. roku nominowało reżyserkę do Nagrody im. Krzysztofa Krauze. Wyróżnienie przyznawane przez Gildię Reżyserów Polskich ma honorować twórców, w których lanie odnaleźć można non-konformizm, społeczną wrażliwość i artystyczny kunszt.
Teraz ze stworzoną przez Strzępkę intrygującą wizją alternatywnej powojennej przeszłości zapoznać się będzie mogła kinowa publiczność. Film trafi do butikowej dystrybucji 24 kwietnia. Poza pokazami kinowymi zaplanowano specjalne seanse wteatrach, którym towarzyszyć będą spotkania z reżyserką.