EN
1.10.2022, 11:11 Wersja do druku

Kierunek Amnezja. O „Życiu pani Pomsel”, premierze Teatru Polonia, rozmawiają Skrzydelski z Morozem

Moroz: Nareszcie tytuł, którym można się szczerze zachwycić.

Skrzydelski: Szczerze przesadzasz, redaktorze. Może to fatamorgana, zrodzona z oglądania na polskich scenach tak wielu rozczarowań? Czyżby potrzeba zachwytu zmusiła cię w końcu do zauroczenia spektaklami, owszem, solidnymi, ale nie wyjątkowymi? Bo takie jest w Teatrze Polonia „Życie pani Pomsel” Christophera Hamptona. Rzecz jasna to tylko moje zdanie, o które niekoniecznie muszę stoczyć bitwę. Bez przesady. Tym bardziej że, po pierwsze, Anna Seniuk to jedna z najwybitniejszych polskich aktorek, po drugie, ta wybitna aktorka gra swój pierwszy monodram w życiu, i po trzecie – doceniam fakt, że z kolei jeden z najwybitniejszych aktorów Teatru Narodowego, Grzegorz Małecki, zajmuje się także, od czasu od czasu, reżyserią. „Pomsel” to jego drugie dokonanie w dziedzinie, o której, jak się już wcześniej okazało, coś wie.

Moroz: Właściwie więc o co ci chodzi? To mało?

Całość rozmowy - w Magazynie "e-teatru"

Źródło:

Materiał własny