EN
28.11.2022, 15:03 Wersja do druku

Kielce. Teatr Żeromskiego wspomina Józefa Skwarka

Aktor i reżyser Józef Skwark zmarł 25 listopada w wieku 84 lat. Od 23 kwietnia 1981 do 31 maja 1982 roku przewodził naszej scenie jako dyrektor i kierownik artystyczny.

fot. mat. Instytutu Teatralnego

Dyrekcja Jacka Zbrożka i Józefa Skwarka przypadła na przełom lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku - czas kryzysu politycznego, wielkiego ruchu społecznego „Solidarność’ i początku stanu wojennego. Znalazło to odbicie w repertuarze teatru. Rozpad wartości, degeneracja, konformizm, nałogi teatr pokazywał w sztukach „Jak nie ja to kto” T. Wieżana, „Dom na piasku” R. Ibrahimbekowa, „Czyżby” J. Janczarskiego, „Zaćmieniu” M. Mircea. Krytyka zarzucała im jednak moralizatorstwo, niezbyt wyszukany dowcip, a przede wszystkim miałkość literacką. Większym uznaniem cieszyły się sztuki poruszające temat władzy, autorów znanych i uznanych – „Krawiec” S. Mrożka, „Balladyna” J. Słowackiego, czy typowo politycznych jak „Mochnacki – sny o ojczyźnie” B. Urbankowskiego. Wydarzeniem miała być premiera „Zmierzchu długiego dnia” E. O’Neilla (dramaturgia amerykańska bardzo rzadko wystawiana była w kieleckim teatrze), ale nie spełniła oczekiwań.

Podobnie było z wystawieniem „Kopciucha” J. Głowackiego. Natomiast wielkim sukcesem frekwencyjnym okazało się „Betlejem polskie” L. Rydla wystawione miesiąc po wprowadzeniu stanu wojennego. Prawie każdy spektakl kończył się owacją na stojąco i był manifestacją patriotyzmu i polskości. Większość sztuk reżyserował Józef Skwark i etatowy, od lat, reżyser Andrzej Dobrowolski, krytyka doceniła jednak jednorazowe prace Jacka Pazdry i Jerzego Hutka. Zespół aktorski został powiększony o kilka młodych kobiet, głównie z dyplomami aktorek-lalkarek. W dalszym ciągu zatrudnieni byli też adepci. Recenzenci cenili role Anny Skaros, Mirosława Henkego, Jerzego Aleksandra Braszki, Krzysztofa Pietrykowskiego. W tym okresie teatr przedstawił dwadzieścia jeden premier, z czego cztery na małej scenie – „Ponad mogiły”, „Mochnacki – sny o ojczyźnie”, „Co jest za tym murem”, „Freuda teoria snów” oraz jedną – „Krawiec”, w sali portretowej Muzeum Narodowego.

Źródło:

Materiał nadesłany