14.09.2021, 10:33 Wersja do druku

Kielce. Półmetek 3. Kieleckiego Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego

3. KMFT nabrał tempa.  Wracaliśmy 2 września jako jeden z pierwszych festiwali po pandemii przeprowadzany w formie stacjonarnej. Dwa tygodnie później kielecki przegląd teatralny nadal trwa i zaprasza na najciekawsze polskie premiery ostatnich dwóch lat.

fot. Karol Budrewicz/mat. teatru

Za nami już pięć pokazów festiwalowych, spotkania z twórcami oraz warsztaty recenzenckie dedykowane młodzieży licealnej. Hubert Sulima i Jędrzej Piaskowski za sprawą swojego  „Nad Niemnem. Obrazów z czasów pozytywizmu” (Teatr im. Juliusza Osterwy w Lublinie) przenieśli widzów w XIX-wieczne realia życia Bohatyrowiczów udowadniając, że uroda tekstów Elizy Orzeszkowej zaklęta jest nie tylko w barwnych opisach, a piękno epokowych kostiumów nie jest w stanie zmylić odbiorcy, że utwór mógłby stracić coś na aktualności.

Cztery razy do widzów po spektaklu wybiegali przy niesłabnących owacjach na stojąco twórcy „Fanny i Aleksandra” Ingmara Bergmana z Legnicy. Dzieło Łukasza Kosa na co dzień zamknięte w przestrzeniach Teatru im. Heleny Modrzejewskiej nadało tajemniczości pomieszczeniom Kieleckiego Centrum Kultury. Muzyczna „Thrill Me. Historia Leopolda i Loeba” w reżyserii Tadeusza Kabicza (Mazowieckiego Teatru Muzycznego im. Jana Kiepury) sprowokowała widzów do dyskusji z twórcami nad kwestią etyki mówienia o zbrodni językiem  musicalu – w Polsce gatunku kojarzonego częściej z wodewilową czy rewiową formą.

Prowadzący spotkanie krytyk teatralny, Tomasz Domagała o spojrzenie na pogmatwaną relację bohaterów pytał psycholożkę Katarzynę Kucewicz. Do grona widzów słoweńskiej „Deklicy s strunami” („Dziewczyny ze strunami) Mai Hrgović i Marjana Nečaka dołączyli piłkarze ręczni klubu Łomża Vive Kielce. Mistrzowie Polski docenili wielonarodowy wydźwięk przedstawienia, w którym uniwersalna tematyka, traktująca o utalentowanej jednostce zmagającej się z osobistymi i społecznymi barierami przekazana była za pomocą kilku języków – słoweńskiego, polskiego, angielskiego, niemieckiego i francuskiego.

Osiemnaścioro licealistów uczyło się pisać recenzję pod okiem redaktora „Newsweeka” Michała Centkowskiego. Wymogiem, by wziąć udział w zajęciach było obejrzenie „Klątwy rodziny Kennedych” – festiwalowej propozycji Teatru im. Stefana Żeromskiego. Piąty kielecki spektakl Jolanty Janiczak i Wiktora Rubina wyciąga z odmętów historii Rosemary – opóźnioną rodzoną siostrę prezydenta USA, Johna F. Kennedy’ego.

fot. Dominik Werner/mat. teatru

Przed nami kolejne wrażenia. Mirosław Baka wraz z aktorami Teatru Wybrzeże w Gdańsku opowie na nowo historię mężczyzny, który gubi się w świecie umiejętnie stwarzanych przez siebie pozorów w „Śmierci komiwojażera” Arthura Millera. „Krótką rozmowę ze Śmiercią” poprowadzą aktorzy Teatru im. Aleksandra Fredry w Gnieźnie w spektaklu Marcina Libera. Swoją krwawą wersję „Potopu” Henryka Sienkiewicza przedstawi Teatr Śląski w Katowicach, gdzie epopeję wyreżyserował Jakub Roszkowski. Sceny biblijne dla widzów rozgrywać będzie zespół Teatru im. Wilama Horzycy z Torunia. „Kupca weneckiego” Williama Szekspira przez pryzmat współczesności odczyta z kolei Nowy Teatr im. Witkacego w Słupsku.

O mechanizmach społecznych wytwarzanych na naszych oczach w czasach opanowanych przez pandemię opowie za pomocą twórczej adaptacji „Dżumy” Alberta Camusa autorstwa Neila Bartletta reżyserka z odległej Islandii, Una Thorleifsdottir. Osobistą obserwację sytuacji pandemicznej we własnym kraju skonfrontuje z doświadczeniem kieleckich aktorów.

Festiwal zamknie „Sonata jesienna” Bergmana w reżyserii Grzegorza Wiśniewskiego zrealizowana w Teatrze Narodowym w Warszawie z mistrzowską rolą Danuty Stenki, której partneruje m.in. Jan Englert. Bergmanowskie wątki festiwalowe połączy film dokumentalny „Bergman: rok z życia” w reżyserii Jane Magnusson (2018) wyświetlony w kinie Fenomen. Aktorzy kieleccy pod wodzą Aleksandry Bielewicz (studentki kierunku reżyseria w Akademii Teatralnej w Warszawie) zmierzą się z dramatem Węgra Ivora Martinića „Wszystko jest w porządku, dopóki umieramy we właściwej kolejności”.

W Kielcach jako pierwsi usłyszymy fragmenty powieści dramaturga Mateusza Pakuły pt. „Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję”. Laureat Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej opowie o procesie pisania, który tym razem miał dla niego szczególnie osobisty wymiar.

Na wszystkie wydarzenia do 12 października zaprasza gospodarz 3. Kieleckiego Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego – Teatr im. Stefana Żeromskiego działający w siedzibie tymczasowej przy Wojewódzkim Domu Kultury w Kielcach.

fot. Krzysztof Bieliński/mat. teatru

Źródło:

Materiał nadesłany