228 stron fascynującej lektury, podróży przez historie nieznane, zapomniane lub opisane przez autorów z zaskakującej perspektywy.
Numer otwiera „trzęsienie ziemi”, tekst Łucji Iwanczewskiej, który brzmi jak prowokacja: „Współczesny teatr przestał mnie interesować, niczego nie przestawia mi w głowie, nie inspiruje, nie zadziwia, nie rozmawia ze mną”. To rozczarowanie i poczucie zawodu potwierdza, zdaniem redakcji, trwałość przekonania, że teatr powinien mieć jakieś szczególne znaczenie społeczne, że powinien mieć moc odnawiania naszego spojrzenia na świat, a nawet – że powinien być miejscem i laboratorium wymyślania światów nieznanych.
Przekonanie, że teatr współczesny zawodzi, że nie inspiruje, nie otwiera nowych perspektyw, rymuje się z poczuciem wyciszenia, uspokojenia, a może nawet ujednostajnienia fali krytycznej, która podniosła się na polskich scenach pod koniec lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Ale nawet największe fale muszą kiedyś opaść. A gdy to się dzieje, pojawia się chwila stagnacji, a nawet faza dołowania. Być może taki właśnie moment przeżywamy. To byłoby pocieszające, bo momenty opadnięcia fal też nie trwają długo – za chwilę powinna się podnieść następna.
Niezależnie od tego, czy i jak szybko nadejdzie, ta chwila wyciszenia jest dobrym momentem, by spojrzeć w przeszłość – tę bliższą i tę dalszą – i zobaczyć, co w niej się zrealizowało, a co nie i właśnie dlatego może nadal stanowić pewną wartą uruchomienia potencjalność. Przeszłość, w tym zwłaszcza przeszłość teatru, jest coraz słabiej znana w swoim bogactwie i różnorodności. Historię nagminnie wykorzystuje się jako argument na rzecz utrzymania tego samego – pod hasłami tradycji i dziedzictwa pracują wytrwale siły konserwatywne, z zasady zwrócone przeciwko nieznanej przyszłości, niechętne zmianie. Wobec nieustannych, a częściej nieudanych i niemądrych niż rzeczywiście fortunnych, reform – ten odruch konserwatywny, a nawet restauracyjny, wcale nie tak trudno zrozumieć. Ale jednocześnie nie sposób pogodzić się z uproszczeniami przeszłości, które tak często wykorzystuje dla zdobycia doraźnego uznania i krótkotrwałej władzy.
Z tego powodu kontynuujemy w „Monitorze ETP” i w całej Encyklopedii Teatru Polskiego działania na rzecz ukazywania bogactwa i złożoności historii. Publikujemy źródła dotyczące dawnej codzienności, takie jaki dzienniczki Jerzego Timoszewicza, opowiadamy bogate i skomplikowane dzieje niekoniecznie dziś dobrze pamiętanych przedstawień (w tym numerze toruńskiej „Balladyny” Krystyny Meissner i jeleniogórskich „Nadobniś i koczkodanów” Krystiana Lupy, a także jego mało znany związek z STS „Cytryna”), a nawet – dzięki Halinie Waszkiel – sięgamy po zupełnie zapomniane, a kiedyś ważne i popularne teksty dla teatru. Proponujemy także odmienne spojrzenia na biografie ważnych osób twórczych (Zofii Jaremowej, Macieja Prusa, Helmuta Kajzara), zespołów (Teatr Witkacego) a nawet całych zjawisk i procesów („Wielka Reforma Teatru”). Wszystko to robimy nie tylko ze względu na zobowiązania wobec tych, którzy odeszli (a jest już wśród nich także wielu naszych przyjaciół – dwóch żegnamy w tym numerze), ale też w przekonaniu, że staranie, by przeszłe nie stało się zapomnianym, to działanie na rzecz przyszłości, której pragnień i potrzeb przecież nie znamy.
Któż może zaręczyć, że pozornie anachroniczne sztuki Tomasza Seweryna Jasińskiego nie okażą się kiedyś dla kogoś ważną inspiracją – taką, jaką tradycja ludowej farsy okazała się dla Alfreda Jarry’ego, a przez niego także dla Zenona Fajfera w jakże aktualnym dramacie, którego fragment publikujemy w tym numerze. Piszemy też o nieznanej sztuce Mirona Białoszewskiego, proponujemy nowe hasło przedmiotowe (koordynacja cen intymnych) i rozmowy z osobami tworzącymi teatry polskich migrantów we Francji i Wielkiej Brytanii. I tak między przeszłością a przyszłością, między zwątpieniem a nadzieją, otwieramy nasz kalejdoskop, potrząsając wielobarwnymi klockami w nadziei, że utworzą zaskakujący wzór, który jeśli nie zachwyci, to przynajmniej zafrapuje Czytelniczki i Czytelników.
Redakcja Encyklopedii Teatru Polskiego
***
Zapraszamy na stronę Encyklopedii Teatru Polskiego: encyklopediateatru.pl
Nowy numer „Monitora ETP” dostępny jest pod tym linkiem.