EN
20.09.2022, 12:03 Wersja do druku

„Gustaw" dla Antoniny Kaweckiej

Inne aktualności

Zadzwoniła do mnie Emilia Krakowska. Najpierw przypomniała, że jest rodowitą poznanianką i zaraz przystąpiła do rzeczy. Uważa mianowicie, że po ćwierćwieczu od śmierci Antoniny Kaweckiej i zbliżającym się stuleciu jej urodzin (16 stycznia 2023 r.) należy przypomnieć tę postać pośmiertnym przyznaniem jej najwyższej nagrody „Gustawa", jaką Związek Artystów Scen Polskich honoruje osoby, „których dokonania wnoszą znaczący wkład w kultywowanie tradycji i tworzenie nowych wartości kultury narodowej".

Jej laureatami jest grono zarazem zasłużone i ekskluzywne: Adam Kilian, Ignacy Gogolewski, Kazimierz Kutz, Danuta Szaflarska, Janusz Głowacki, Stanisław Radwan, Jan Englert, Anna Polony, Waldemar Dąbrowski, Krystyna Janda, Jerzy Trela i Janusz Gajos. Nazwisko Antoniny Kaweckiej jest niezwykle stosowne, aby dołączyć do tego grona, zwłaszcza że będzie jedynym - jak dotąd - reprezentantem sztuki operowej.

Początki jej kariery sięgają pierwszych lat powojennych, kiedy to po studiach u prof. Stanisława Kazury (Warszawa) i Edwarda Mąkoszy (Częstochowa) została zaangażowana jako mezzosopran przez Adama Didura do Opery Śląskiej, gdzie debiutowała pod nadzorem Stefana Beliny-Skupiewskiego (kierownictwo wokalne), Jerzego Sillicha (kierownictwo muzyczne) i Adama Dobosza (reżyseria). W roku 1947 Walerian Bierdiajew zaangażował ją do Opery Poznańskiej. Tam wkrótce porzuciła swój repertuar mezzosopranowy (Jadwiga w Strasznym dworze, Suzuki w Madama Butterfly, Santuzza w Rycerskości wieśniaczej, Amneris i Carmen), stając się sopranem dramatycznym, dzięki opiece wokalnej Józefa Wolińskiego. W swej długiej karierze zaśpiewała ponad 40 czołowych partii operowych, począwszy od Aidy, Otella, Balu maskowego, Trubadura (Verdi), Toski, Macamy Butterfly (Puccini), Eugeniusza Oniegina, Mazepy, Damy pikowej, Śnieżynki, Kniazia Igora, Borysa Godunowa, Katarzyny Izmajłowej (repertuar rosyjski), Sprzedanej narzeczonej, Pocałunku (Smetana), aż po kreacje Wagnerowskie w Tannhauserze, Lohengrinie oraz Tristanie i Izoldzie. Była jedyną polską Izoldą drugiej połowy XX wieku oraz kreatorką takich rarytasów repertuarowych, jak: Gioconda, Marta w Nizinach, Lady Billows w Albercie Herringu czy wreszcie Moniuszkowska Hrabina i Halka. Z tym ostatnim dziełem związana jest jej wybitna kreacja w tzw. Halce Schillerowskiej, którą dyrygował Walerian Bierdiajew, co zostało uwiecznione w nagraniu płytowym, najlepszym ze wszystkich, jakich dotąd dokonano.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

„Gustaw" dla Antoniny Kaweckiej

Źródło:

Tygodnik Angora nr 39