„Pulverkopf” Edwarda Pasewicza i Krzysztofa Szekalskiego w reż. Katarzyny Kalwat w Nowym Teatrze w Warszawie. Pisze Przemek Gulda na swoim koncie instagramowym.
Iście epicki, monumentalny spektakl, w którym łączą się dwa zawiłe życiorysy, nie do końca równolegle, przecinające się w kilku punktach. To historie mocno niedocenionych twórców: kompozytora sprzed wieku i współczesnego pisarza. To spektakl słowa, scen wydłużonych do granic i mocnych aktorskich kreacji. Potężna scenografia zdaje się w intrygujący sposób odtwarzać zawartość zgnębionej depresją i szaleństwem wyobraźni. Ważną rolę odgrywa tu też muzyka, balansująca między surowym minimalizmem i niepokojącym ambientem.
Autor jest konsultantem literackim w Teatrze Studio w Warszawie (przyp. red.)