"Pan Hoho" Witolda Dulęby w reż. Krzysztofa Dracza w Teatrze Polonia w Warszawie. Pisze Przemek Gulda na swoim koncie instagramowym.
Zaczyna się jak tylko lekko przerysowany obyczajowy komediodramat współczesny, a ląduje daleko za granicą politycznej groteski. To rysowana bardzo grubą kreską, budowana ostrymi, momentami wulgarnymi środkami satyra na partię rządząca w Polsce i jej prezesa - to na nim wzorowana jest postać domowego tyrana, dzielącego i rządzącego z klozetu - zagrał go sam reżyser. Ale show kradnie mu Iwona Bielska: na początku gra spokojnie, niemal pokornie, żeby na koniec zaszaleć tak, jak tylko ona potrafi i zdekonstruować przy okazji cały spektakl.