„Nagle, ostatniego lata” Tennessee Williamsa w reż. Michała Borczucha w Nowym Teatrze w Warszawie. Pisze Przemek Gulda na swoim instagramowym koncie.
Opowieść o rodzinnej kłótni o spadek, traktat o stanie, statusie i definicji prawdy, to spektakl zarysowany bardzo szerokim, odważnym gestem inscenizacyjnym i wykonawczym. Borczuch wykorzystuje środki, które imponują rozmachem: projekcję eksperymentalnego filmu, gigantyczną, zieloną scenografię, ogromną płachtę białego materiału. Obsada tworzy bardzo wyraziste role, a wspaniałą kulminacją jest scena, podczas której wszyscy imitują zapis na taśmie filmowej, wielokrotnie cofanej, zatrzymywanej, przyspieszanej.