„Matki śnieżne” Katarzyny Błaszczyńskiej w reż. Kariny Grabowskiej w Teatrze Śląskim w Katowicach. Pisze Przemek Gulda na swoim koncie instagramowym.
To oda do matek-superbohaterek i do ich niekończącego się trudu i lęków, obyczajowa opowieść z mocnym ładunkiem psychologii. Autorka porusza uniwersalne, ważne kwestie, które rozpoznają nie tylko matki: od niepokoju o dziecko, przez kompletny brak czasu na nic, aż do dziedziczenia traum. Pod względem inscenizacyjnym ten spektakl jest skromny i prosty. Bo nie trzeba nic więcej w obliczu siły scen dialogowych między czterema aktorkami - są tym mocniejsze, im bardziej sprawiają wrażenie naturalnych, prywatnych rozmów.