„Martwe natury” Elsy Revcolevschi w reż. autorki w Narodowym Starym Teatrze im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie. Pisze Przemek Gulda na swoim koncie instagramowym.
Wielowątkowa, dziejąca się na wielu planach czasowych opowieść o pamięci i przedmiotach, które ją przechowują. W pokoju hotelowym mieści się kilka historii: holokaustowa, miłosna, obyczajowa, kryminalna. Dużo w tym spektaklu wyciszonego, spokojnego, scenicznego „dziania się”, bez dialogów, bez krzyku, bez tanecznych choreografii - to czułe, realistyczne odtwarzanie zwykłych, życiowych czynności. Czteroosobowa kobieca obsada sugestywnie generuje na scenie nie zawsze oczywiste emocje, reakcje i zachowania kobiet z różnych czasów i w różnych stanach psychicznych.
Autor jest konsultantem literackim w Teatrze Studio w Warszawie (przyp. red.)