„Dwunastu gniewnych ludzi” Reginalda Rose'a w reż. Piotra Ratajczaka w Teatrze Współczesnym w Warszawie. Pisze Przemek Gulda na swoim koncie instagramowym.
Spektakl na podstawie klasycznej opowieści o tytułowych członkach ławy przysięgłych, którzy decydują o winie nastolatka, oskarżonego o mord na własnym ojcu. Choć niemal nic tu się nie dzieje, emocje buzują bez przerwy. Inscenizacja jest prosta i naturalna, a dzięki temu niezwykle sugestywna. Najważniejsze zadanie spoczywa na obsadzie - dwunastu aktorów daje tu iście mistrzowski popis, tworząc bardzo zróżnicowany zestaw postaci, z których każda ma wyrazistą osobowość i charakter. Podkreślają je dodatkowo znaczące, choć jednolicie szare, kostiumy.
Autor jest konsultantem literackim w Teatrze Studio w Warszawie (przyp. red.)