„Dracula” Brama Stokera w przekładzie, adaptacji i reż. Weroniki Zajkowskiej w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Pisze Przemek Gulda na swoim koncie instagramowym.
Najnowsza adaptacja klasyki horroru okazuje się opowieścią o tym, co widzialne. O tym, co się opowiada, a co pomija, co się pokazuje, a co ukrywa. I o tym, co można poświęcić dla wspólnego dobra. To jeden z najbardziej niezwykłych, wielowymiarowych spektakli w Polsce, w którym bardzo ważne jest to, czego nie widać, bardzo dużo dzieje się wyłącznie w sferze dźwięku, a nawet zapachu, publiczność nieustannie poddawana jest zabiegom, które prowadzą do intrygującej dezorientacji. To nie tylko spektakl, to jednocześnie zaproszenie do uczestnictwa w niezwykłym doświadczeniu.
Autor jest konsultantem literackim w warszawskim Teatrze Studio (red.).