„Dolina Salinas”, na podst. Johna Steinbecka i w reż. Jakuba Zalasy w Teatrze im. Ludwika Solskiego w Tarnowie. Pisze Przemysław Gulda na swoim Instagramie.
Zalasa z powodzeniem kontynuuje swoje poszukiwania w obrębie kultury amerykańskiej, tworząc tym razem bardzo mroczny i ponury western, smutną historię o rozpadającej się rodzinie i kłamstwach, które prowadzą do tragedii. Na scenie udaje się bardzo skutecznie odtworzyć gęstą, duszną atmosferę farmy na kalifornijskim pustkowiu – mocno pomagają w tym realistyczna scenografia i subtelna, precyzyjnie skonstruowana ścieżka dźwiękowa. Na tym tle obsadzie udaje się stworzyć postacie pełne emocji i pokazywać gorące konflikty między nimi.
Autor jest etatowym pracownikiem warszawskiego Teatru Studio (przyp. red.)