„Amerykański przyjaciel” Macieja Wojtyszki w reż. autora w Teatrze Telewizji. Pisze Przemek Gulda na swoim koncie instagramowym.
Wojtyszko po raz kolejny zagłębia się w historię kultury, tym razem światowej: opowiada o spotkaniu rosyjskiego pisarza żydowskiego, Izaaka Babla i Meriana Coopera, amerykańskiego lotnika i scenarzysty filmowego. Rzecz dzieje się w celi i kwaterze głównej sowieckiej armii w 1920 roku - klimat epoki udaje się oddać za pomocą pełnej uroczych bibelotów scenografii. To przede wszystkim arcyciekawy pojedynek aktorski: w scenach dialogów między głównymi bohaterami, których grają Marcin Czarnik i Bartosz Gelner, z ekranu niemal sypią się iskry. Mocnych kreacji nie brakuje tu też zresztą i na drugim planie.
Autor jest konsultantem literackim w Teatrze Studio w Warszawie (przyp. red.)