„Adrenalina” Anny Mazurek w reż. Ewy Galica w Teatrze Powszechnym im. Zygmunta Hübnera w Warszawie. Pisze Przemek Gulda na swoim koncie instagramowym.
Bardzo współczesna, bardzo mocno osadzona w praskich realiach historia z pogranicza uroczej dzielnicowej sielanki i ciężkiej patologii. Wszyscy próbują tu być uczciwi i poczciwi, ale co i rusz wpadają do króliczej nory biedy, bezrobocia i narkotyków. Słowem kluczem jest tu autentyzm: scenografia jest bardzo realistyczna, mocnym momentem jest projekcja dokumentalnych ujęć z wywiadami z mieszkankami i mieszkańcami Pragi, a w obsadzie jest nieprofesjonalna aktorka - nastolatka z tej dzielnicy. Obsada też trzyma się realistycznej konwencji, bardzo sugestywnie ogrywając kolejne zwroty losu swoich postaci.
Autor jest konsultantem literackim w Teatrze Studio w Warszawie (przyp. red.)