Logo
Magazyn

Gratuluję towarzystwa, Panie Dyrektorze!

20.01.2026, 13:23 Wersja do druku

Felieton Rafała Dajbora dotyczący XVI Łódzkich Dni Pamięci.

fot. mat. teatru

Jako dziennikarz unikam przeważnie tzw. "bieżączki", skupiając się na ocalaniu pamięci i przeszłości, zwłaszcza tej związanej z polskim kinem i teatrem. Tym razem, jako ktoś, kto parę lat pograł jako aktor na scenie Teatru Żydowskiego i ktoś, kto wciąż z żydowską kulturą w Polsce czuje się związany, czuję, że muszę zabrać głos.

Z niedowierzaniem przeczytałem, że Paweł Łysak, dyrektor Teatru im. Jaracza w Łodzi, wycofał prowadzoną przez siebie placówkę z tegorocznych obchodów Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu motywując to tym, iż współorganizator obchodów, Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów w Polsce nie chciało się zgodzić na dodanie do scenariusza obchodów wydarzeń będących wyrazem wsparcia dla Palestyny.

Holokaust był wydarzeniem, które zakończyło wyzwolenie hitlerowskich obozów w 1945 roku. A więc w czasie, gdy państwo Izrael jeszcze nie istniało. Zginęli w nim nie Izraelczycy, lecz obywatele niemal wszystkich europejskich państw, których jedyną "winą" była żydowska narodowość lub choćby żydowskie pochodzenie. Z kolei we władzach współczesnego Izraela (do którego działań można i należy mieć co najmniej wiele zastrzeżeń) nie zasiada nikt, kto byłby ocalałym z Holokaustu, bo nie pozwala na to po prostu upływ czasu i biologia. Współcześnie toczy się wiele wojen. Jedna bardzo blisko Polski. Dlaczego dyrektor Paweł Łysak uznał, że podczas obchodów Międzynarodowego Dnia Pamięci i Ofiarach Holokaustu należy koniecznie podkreślić los ofiar wojny na Bliskim Wschodzie, a nie np. w Ukrainie, a uparł się na to do tego stopnia, że wskutek niezgody TSKŻ-u wycofał Teatr z obchodów? Bo co? Bo Żydzi?

W zeszłym roku w Parlamencie Europejskim był taki jeden polski europoseł, który też uznał, że te właśnie styczniowe obchody są rewelacyjną okazją do podkreślenia "żydowskiego ludobójstwa". Był nim Grzegorz Braun. Zresztą z zawodu reżyser. Gratuluję towarzystwa, Panie Dyrektorze!

Uprzedzając mogące się rodzić podejrzenia – fakt, iż od 20 przeszło lat publikuję w "Słowie Żydowskim" będącym gazetą TSKŻ-u nie ma nic wspólnego z niniejszym artykułem. Nie jestem członkiem TSKŻ-u (nie jestem nawet Żydem), a artykuł niniejszy wyraża jedynie mój pogląd na tę sprawę.

Tytuł oryginalny

Gratuluję towarzystwa, Panie Dyrektorze!

Źródło:

Materiał nadesłany

Autor:

Rafał Dajbor

Sprawdź także