Logo
Aktualności

Gorzów Wlkp. W swoje święto idą w „Tango"

27.03.2026, 08:33 Wersja do druku

Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Teatru. W gorzowskim „Osterwie” świętować go będą premierą „Tanga” Sławomira Mrożka. A to tekst niezwykle aktualny...

fot. mat. teatru

U Mrożka jest wiele rzeczy uniwersalnych, jak choćby relacja ojca i syna. Dziś obserwujemy kryzys męskości. Wielu mężczyznom trudno odnaleźć się w roli ojca, innym w roli syna. Teksty zaczynamy coraz częściej odczytywać przez perspektywę feministyczną, jesteśmy świadkami odchodzenia patriarchatu  mówi Paweł Szkotak, reżyser. Wraz z aktorami Teatru Osterwy w Gorzowie odlicza już godziny do dzisiejszej premiery „Tanga".

  Ten tekst, napisany w 1964, jest w moim przekonaniu niesamowicie aktualny. Bardzo mocno wpisuje się w dyskusję na temat rodziny, feminizmu, patriarchatu, na temat tego, czym żyją media i o czym dyskutują dziś Polacy. To zadziwiające, że Mrożek miał taki profetyczny dar i przewidział to, co dzieje się dziś – przekonuje reżyser. Gdy rozmawiamy, ze sceny słychać...  –  a jakżeby inaczej  tango. „Ta ostatnia niedziela" śpiewana po rosyjsku. –  To w jakimś sensie przestroga. Sztuka jest też bowiem od tego, żeby przestrzegać – mówi reżyser.

W gorzowskim teatrze sztuka wystawiana jest już po raz kolejny. Po raz ostatni było to prawie piętnaście lat temu, gdy „Tango" reżyserował Rafał Matusz. A jeszcze wcześniej robił to Ryszard Major. W każdej z tych inscenizacji występowała Beata Chorążykiewicz. I za każdym razem obsadzana zostawała w innej z trzech ról żeńskich.  Dziś z gry mam większą przyjemność. Kiedyś bardziej się stresowałam  przyznaje aktorka, która tym razem gra babcię.

Sztuka reżyserowana przez Pawła Szkotaka to drugie „Tango", w którym gra Jan Mierzyński, wcielający się w postać Eugeniusza.  To jest „Tango" Mrożkowe  mówi o najnowszej inscenizacji.  W 90-95 proc. robimy dokładnie to, o co prosi Mrożek. Udziwnianie nie służy temu tekstowi  dodaje. Mierzyński twierdzi, że sztuka cały czas jest aktualna.  Żeby pokazać  za przeproszeniem  że siła jest w chamstwie, a nie w inteligencji...to się nie zmienia  mówi aktor.

W postać Artura wciela się natomiast Mieszko Wierciński.  To było duże poświęcenie przygotować się fizycznie do tej roli, ponieważ musiałem zgolić zarost, który miałem od ponad pięciu lat. Dziwnie było spojrzeć na siebie bez brody  mówi.  Wzięliśmy się w karby z Mrożkiem. Poszliśmy w tango, które tańczymy przepięknie. To bardzo trudny taniec, bardzo zmysłowy, bardzo techniczny, ale też i bardzo ognisty  dodaje. Zwraca też uwagę na sam tekst sztuki. – Jest napisany fenomenalnie. To kawał pięknej porządnej literatury, który jest naprawdę zjawiskowy. Jest pięknie poprowadzona fraza. To język, którego dzisiaj brakuje  mówi.

Choć zwykle premiery sztuk grane są w soboty, to tym razem będzie to dzisiaj. Nie bez powodu. 27 marca to od lat Międzynarodowy Dzień Teatru. – To moje święto  mówi z uśmiechem Mieszko Wierciński. – Moje, jak i wszystkich kolegów i koleżanek oraz osób pracujących w teatrze. My jako aktorzy spijamy całą śmietankę, bo to nas się widzi, ale nie zapominajmy o tych, którzy są za kulisami, w pomieszczeniach czy kabinach technicznych, tych którzy nas oświetlają, ubierają, puszczają muzykę, przygotowują rekwizyty, kostiumy, sprzedają bilety. Teatr jest bardzo dużą rodziną. Dla mnie to fantastyczne święto  dodaje.

Premierę „Tanga" zaplanowano na godz. 19.00. Jeszcze w marcu będzie można zobaczyć spektakl w weekend (w sobotę i niedzielę o 18.00) oraz we wtorek (o 11.00).

Tytuł oryginalny

W SWOJE ŚWIĘTO IDĄ W „TANGO"

Źródło:

Gazeta Lubuska nr 72

Autor:

Jarosław Miikowski

Data publikacji oryginału:

27.03.2026

Sprawdź także