Inne aktualności
-
Kalisz. Polska prapremiera sztuki „Słabszy” Mattiasa Anderssona
17.01.2026 12:55
- Kraków. Wystawa i performans w Cricotece 16.01.2026 18:09
-
Kraków. Miasto ogłosiło konkurs na dyrektora Teatru Groteska
16.01.2026 16:57
- Bytom. Karnawał na scenie Opery Śląskiej — „Bal maskowy” Giuseppe Verdiego 16.01.2026 16:35
- Gdynia. Ponad 31 tys. widzów w Teatrze Miejskim w 2025 r. 16.01.2026 16:29
- Bytom. Rozbark zaprasza na serię koncertów noworocznych 16.01.2026 15:59
- Słupsk. „Wyklujka” w Teatrze Tęcza. Premiera dla najnajów 16.01.2026 15:57
-
Warszawa. Checkpoint. Dyrektorki i dyrektorzy teatrów
16.01.2026 15:34
- Warszawa. Nowy spektakl Tadeusza Kabicza w UCK Alternatywy – w lutym 16.01.2026 15:30
-
Łódź. Fujarki, piszczałki i tybetańskie otulenie, czyli środy w Pinotece
16.01.2026 14:45
- Kraków. Prezydent miasta odznaczył Susanę Osorio-Mrożek 16.01.2026 14:31
- Gdańsk. „Polska wstaje z kolan”. Historie kobiet z elementami stand-upu 16.01.2026 14:10
- Opole. Teatr Kochanowskiego ogłasza casting do spektaklu „Kids” 16.01.2026 13:57
- Opole. Weekend w Teatrze im. Jana Kochanowskiego 16.01.2026 13:28
Tomasz Dzionek, radny z Gniezna, w niecodzienny sposób zaprotestował przeciwko betonozie w centrum miasta. Na pozbawionym zieleni placu przed teatrem bez problemu usmażył jajecznicę oraz przygotował omlet. Pisze Tomasz Cylka w „Gazecie Wyborczej - Poznań”.
– Symbol betonozy – tak o placu przed Teatrem im. Aleksandra Fredry mówi radny Tomasz Dzionek na filmiku zamieszczonym w internecie. Wyremontowano go pięć lat temu za ponad 1,3 mln zł. Ale przy okazji inwestycji wycięto drzewa, zlikwidowano trawniki oraz donice z kwiatami.
– Kiedyś to był plac zielony, z cieniem, ławeczkami i wysokimi starymi drzewami, a został zastąpiony betonową pustynią, piramidami, fontanną, która nie działa, i metalowymi czarnymi ławkami, na których można się tylko poparzyć. Jest to symbol zmian, które następują w naszym kraju, zmian klimatycznych, i pokazuje, jak nie powinniśmy zmieniać przestrzeni miejskiej – mówi Dzionek na nagraniu. I jednocześnie na czarnej, metalowej ławce smaży przyniesione ze sobą jajka.