Logo
Magazyn

Geografie światła Marco Angeliniego

21.05.2026, 10:19 Wersja do druku

Wystawa Sztuka. Energia. Zrównoważony rozwój Marco Angeliniego, kuratorowana przez aktora Jana Kozaczuka w Muzeum Sztuki Współczesnej we Wrocławiu. Pisze Raffaella Salato w portalu insideart.eu.

fot. Małgorzata Kujda

W modernistycznym bunkrze Muzeum Sztuki Współczesnej we Wrocławiu artysta splata idee zrównoważonego rozwoju i technologicznej innowacji w immersyjną narrację zbudowaną z industrialnych odpadów i kosmicznych wizji.

Współczesne poszukiwania artystyczne potrzebują przestrzeni zdolnych rezonować z napięciami teraźniejszości, a wystawa „Sztuka. Energia. Zrównoważony rozwój Marco Angeliniego” — kuratorowana przez Jana Kozaczuka w Muzeum Sztuki Współczesnej we Wrocławiu (MWW), dostępna do 17 sierpnia 2026 roku — znajduje idealne dopełnienie w architekturze, która ją mieści. Budynek powstał we wnętrzu monumentalnego dawnego schronu przeciwlotniczego Bauwerk I, zaprojektowanego w 1942 roku przez Richarda Konwiarza jako potężna cylindryczna konstrukcja z żelbetu. To złożone dziedzictwo odciska dziś swoje piętno na czwartym piętrze muzeum, którego tunelowe korytarze przypominają statek kosmiczny tymczasowo zadokowany w miejskiej rzeczywistości — surowy perymetr, gdzie specyfika miejsca uwydatnia zwarcie między dawną funkcją wojennej izolacji a współczesną potrzebą ochrony ekologicznej.

W tej scenerii praktyka Angeliniego jawi się jako refleksja nad przemianami cywilizacji technologicznej i rozwojem zrównoważonym, stawiając w centrum figurę Homo faber opisaną przez Hannah Arendt w „Kondycji ludzkiej” z 1958 roku — człowieka kształtującego własną materialną rzeczywistość poprzez artefakty, by następnie poddać się ich zwrotnemu oddziaływaniu i zacząć zadawać pytania o etyczną odpowiedzialność własnych działań. Ten dylemat przekłada się na stałe napięcie między tym, co organiczne, a tym, co sztuczne, wzbogacone o tezy Lewisa Mumforda dotyczące mitu maszyny i potrzeby organicznego humanizmu, w którym urządzenia elektroniczne stają się narzędziami poznawczej eksploracji.

Urodzony w Rzymie w 1971 roku Angelini mieszka i pracuje między włoską stolicą a Warszawą, rozwijając silną międzynarodową karierę, która zaprowadziła go do ważnych instytucji artystycznych — od Nowego Jorku po Tel Awiw i Abu Zabi. Jego twórczość obejmuje kluczowe etapy, takie jak udział w 54. Biennale w Wenecji w 2011 roku w ramach Padiglione Italia nel mondo, a także szereg wystaw indywidualnych w znaczących przestrzeniach, między innymi w Museo Carlo Bilotti w Rzymie w 2015 roku, Passage Museionu w Bolzano w 2017 roku z instalacją Miejskie bruzdy (Solchi Urbani), Muzeum Laboratorium Sztuki Współczesnej Uniwersytetu La Sapienza w 2018 roku czy Muzeum Bastion 23 w Algierze w 2019 roku. W ostatnich latach artysta zradykalizował swoje badania nad energią i zrównoważonym rozwojem, prezentując projekty w Instytucie Kultury Włoskiej w Santiago de Chile w 2022 roku oraz — bardziej niedawno — w galerii YAY w Baku podczas COP29 na wystawie „Światło jako metafora transformacji energetycznej”. W ten sposób umocnił również współpracę z kuratorem Janem Kozaczukiem, rozpoczętą wystawą indywidualną „Sublimacja” w Warszawie w 2024 roku, a kontynuowaną podczas ekspozycji w 2025 roku w Galerii Sleńdzińskich w Białymstoku i Villa Altieri w Rzymie.

We Wrocławiu ścieżka wystawy, obejmująca łącznie 71 prac, przekłada ten bogaty aparat pojęciowy na estetyczne przetworzenie odpadów i materiałów zużytych. Punktem wyjścia jest cykl żarówek realizowany w latach 2021– 2024, w którym zwykłe przedmioty codziennego użytku, naznaczone sadzą i pęknięciami, odsłaniają nieoczekiwaną energię resztkową. Wśród nich wyróżnia się płótno Eureka, gdzie monumentalna żarówka umieszczona na geometrycznych błękitnych pasach przywołuje zarówno podróże Juliusza Verne’a, jak i archetypowe teorie Carla Gustava Junga dotyczące siły abstrakcji. Badania te kontynuuje seria poświęcona panelom fotowoltaicznym realizowana w latach 2018–2025, w której zużyte moduły solarne zostają włączone w biomorficzne struktury, symulując nieustanne wychwytywanie światła poprzez szczeliny materii. Dopełnieniem jest seria astronautów z 2023 roku, gdzie komponenty mikroelektroniczne stają się metaforą ludzkiej ciekawości wobec nieznanego. Centralna część wystawy skupia się w półmrocznej przestrzeni, w której źródła LED — umieszczone pod płótnami lub po ich bokach — ożywiają prace, odsłaniając ukryte warstwy znaczeń, podczas gdy materiały z recyklingu przeobrażają się w nośniki pamięci zbiorowej.

To właśnie tutaj ujawnia się symbolika czterech stron świata, pomyślana jako kompas ludzkiego doświadczenia. Oś Północ–Południe zajmują wielkoformatowe płótna Formy i kolory — Północ (Forme e colori – Nord) oraz Postęp technologiczny — Południe (Progresso tecnologico – Sud), zbudowane z dźwiękochłonnej pianki poliuretanowej, przewodów elektrycznych, refleksyjnych tafli szkła i lin. Są one podświetlane od tyłu kwadratowymi LED-ami dla części północnej — symbolizującymi stabilność — oraz okrągłymi dla południowej, odsyłającymi do idei cykliczności. Oś Wschód–Zachód tworzą natomiast Człowiek-wojownik — Wschód (Uomo-guerriero – Est), gdzie antropomorficzny profil zbudowany z gwoździ i ogniw słonecznych bada technologiczną pamięć ciała, oraz Zachód (Ovest), w którym rygorystyczne geometrie stapiają się z papierowymi ptakami składanymi metodą origami w hymnie na cześć migracji i przemiany.

Ta wielowarstwowa kompozycja rozszerza się na sufit sali dzięki pracy wideo Orion — Kasjopeja — Wielka Niedźwiedzica (Orione – Cassiopea – Orsa Maggiore) z 2020 roku, gdzie gwiezdne konstelacje wyłaniają się niczym pitagorejskie figury z kosmicznej pustki, jednocząc całą wystawę pod znakiem niebiańskiego porządku geometrycznego dialogującego z ziemią.
Narracja wystawy, otwierana przez percepcyjne zakłócenia wideo Kroki (Steps, 2018), odnajduje swoje poetyckie i konceptualne zwieńczenie w filmie Solaris in fabula z 2014 roku, odwołującym się do filologicznej struktury Lisbon Story Wima Wendersa. O ile w filmie niemieckiego reżysera miasto odsłania się poprzez uchwycenie architektury dźwięku, o tyle w pracy Angeliniego przestrzeń antropogeniczna badana jest za pomocą światła, koloru i struktury, przy szczególnym podkreśleniu mimiki twarzy i ekspresji samego kuratora Jana Kozaczuka. Dźwięki codzienności — klaksony, kroki w zaułkach czy fragmenty rozmów — splatają się z materią obrazów, przywołując stany emocjonalne oscylujące między zagubieniem a nadzieją.

W ten sposób wystawa zamyka się, pozostawiając publiczność z fundamentalnymi pytaniami o rolę jednostki w dynamicznej strukturze wspólnoty, o rzeczywiste konsekwencje czystej energii oraz o zdolność sztuki do stania się mediatorem między techniką a naturą — przekształcając muzeum w pulsującą, niezbędną arenę ekologicznej prowokacji.

Sztuka. Energia. Zrównoważony rozwój

do 18 sierpnia 2026

Muzeum Sztuki Współczesnej, Wrocław 

Tytuł oryginalny

Le geografie della luce di Marco Angelini

Źródło:

Materiał nadesłany
insideart.eu
Link do źródła

Data publikacji oryginału:

15.05.2026

Sprawdź także