EN
30.11.2022, 13:25 Wersja do druku

Dostojewski i kobiety

Sylwia Frołow po wydaniu książki o kobietach Czechowa wzięła pod lupę kobiety innego rosyjskiego twórcy, Fiodora Dostojewskiego. Powstała książka portretująca nie tylko ważne kobiety w jego życiu, ale także analizująca uwiecznienie ich w postaciach z jego książek. Autorka postawiła sobie za zadanie udowodnienie, że bez najbliższych mu kobiet, nie byłoby Dostojewskiego. Pochylając się nad jego dzieciństwem zauważa, że Dostojewski byłby dziś uznany za pacjenta z syndromem dorosłego dziecka z rodziny dysfunkcyjnej (DDD). Ale z urazów dzieciństwa potrafił zrobić wielką literaturę. Prototypem jego bohaterek o imieniu Sonia była jego matka, osoba łagodna, pokorna i bezbronna.

W młodości dużo czytał i pisał, zamknięty w sobie i nerwowy miał jasno wytyczony cel: zostać wielkim pisarzem. Jako samotny dwudziestolatek bał się kobiet. Podobno po przedstawieniu mu petersburskiej piękności zemdlał. Dostojewski w młodości był bywalcem salonu Panajewów. Gospodyni, piękna, pewna siebie kobieta stała się prototypem siostry Raskolnikowa, Duni ze „Zbrodni i kary”. Metodą Dostojewskiego na kobiety, było wywołanie w nich współczucia dla niego. Chętnie opowiadał kobietom historię ułaskawienia go tuż przed rozstrzelaniem i cel osiągał . Budził ich współczucie. „Pierwszy raz w życiu widziałam człowieka mądrego, dobrego, lecz nieszczęśliwego, jakby przez wszystkich odtrąconego, i głębokie współczucie zrodziło się w moim sercu” - pisze we „Wspomnieniach” jego druga żona Anna.

Cechy swojej pierwszej żony Marii nadał Nastasji Filipownie w „Idiocie”. Nastasja Filipowna to połączenie cech pierwszej żony Dostojewskiego i cech, wywodzącej się ze środowiska nihilistów Apolinarii Susłowej, z którą Dostojewski miał romans. Obie kobiety nadały także cechy swoich osobowości Katierinie Iwanownej Marmieładowej ze „Zbrodni i kary”. Polina stała się także pierwowzorem Praskowii w „Graczu”.

Druga żona Dostojewskiego Anna Grigoriewna została uwieczniona w postaci Nietoczki Niezwanowej w 1849 roku, kiedy Anna miała trzy lata. Bohaterka „utkwiła w matni toksycznej miłości do ojczyma szantażującego ją emocjonalnie” – pisze Frołow. Dostojewski był obiektem takiej toksycznej miłości ze strony swojej drugiej żony. Hazardzista, szantażował ją ciągle, że rzuci się z okna, jeśli będzie miała do niego choćby cień pretensji. Męczył ją bezpodstawną zazdrością. Ale bez poświęcenia i miłości drugiej żony Anny nie byłoby "Idioty", "Biesów" i "Braci Karamazow".

Ostatni rozdział książki Frołow poświęca spowiedzi Stawrogina z „Biesów”. Zastanawia się, czy Dostojewski zgwałcił dziewczynkę, ponieważ taki opis swoich odczuć mógł napisać tylko pedofil. Innym tropem jest trauma z dzieciństwa, kiedy zgwałcono dziewczynkę, z którą się bawił. Dostojewski prawdopodobnie ulegał perwersji w myślach. „W każdy brudny zakamarek duszy wkładał bowiem cząstkę siebie” – pisze Frołow.

Postaci kobiet u Dostojewskiego były tylko tłem dla męskich tragedii, dlatego nie znajdziemy w jego twórczości postaci silnych, mądrych kobiet. A miałby z czego czerpać. Przyjaźnił się z wieloma kobietami, które jako pierwsze ukończyły w Rosji studia. W jego życiu, to kobiety stały na pierwszym planie.

Sylwia Frołow, „Nasz biedny Fiedia”, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2021.


Źródło:

Materiał własny