30.09.2020, 10:57 Wersja do druku

Dokąd zmierzasz, Teatrze Telewizji?

Ruszył popandemiczny sezon Teatru Telewizji. Telewizja publiczna ma się czym chwalić. W niedawnym programie w TVP Kultura poświęconym temu specyficznemu rodzajowi sztuki ni to teatralnej, ni filmowej wspominałem wielki dorobek tego teatru sprzed lat. Ale przyznawałem: nastąpił cud odrodzenia. Żałuję, że nie wymieniłem nazwiska Ewy Millies-Lacroix, szefowej Teatru Telewizji od 2016 r. Odeszła niedawno ze stanowiska w niejasnych okolicznościach.

Następuje po niej Kalina Zalewska, ceniona teatrolog, wiceszefowa pisma „Teatr". A ja sygnalizuję obawy. Obecny na śniadaniu prasowym prezes TVP Jacek Kurski wraca do pomysłu prostego wprowadzania kamer do teatrów i nagrywania spektakli na scenie. Oczywiście są takie, które warto rejestrować. Oczywiście, jest wartością, gdy się dowiemy, co wspaniałego zrobiono w Krakowie, a co w Legnicy. O to dbano i wcześniej. Tylko żeby to nie zastąpiło własnych produkcji, żeby nie zniszczyło tej specyficznej, jedynej formy. Bo pokusy zastąpienia jednego przez drugie można tłumaczyć choćby oszczędnościami.
Na razie nowe premiery „własne" są zapowiadane, choć mniej niż przed pandemią. Kilka pozycji mnie zaciekawiło - choćby „Cud biednych ludzi" Mariana Hemara, w reżyserii Zbigniewa Lesienia, z wyborną obsadą. Ale nie widzę wśród nowych ofert klasyki. A tu jest miejsce, aby ją przypominać, kiedy wiele scen się od niej odwróciło. Oczywiście produkcje dopiero ruszyły, uruchamia się zaległości. Ale przed pandemią była i „Zemsta", i „Hamlet".

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Dokąd zmierzasz, Teatrze Telewizji?

Źródło:

Sieci nr 40/28.09

Autor:

Piotr Zaremba

Data:

30.09.2020

Wątki tematyczne