18.04.2020 Wersja do druku

Do kiedy potrwa katastrofa polskiej kultury?

Czwartkowa konferencja premiera Mateusza Morawieckiego zmroziła ludzi kultury, która nie jest uwzględniona nawet w czwartym etapie przechodzenia do normalności - pisze Jacek Cieślak w Rzeczpospolitej.

W czwartkowym wieczór, ci ze środowiska kultury, którzy nie oglądali bezpośredniej transmisji konferencji Mateusza Morawieckiego - przekazywali sobie informację, że najważniejsza dla nich decyzja premiera wypowiedziana jest w siódmej minucie i siódmej sekundzie zapisu wystąpienia. Licząc od końca. LEK NA DEPRESJĘ To liczenie kultury od końca, wydaje się, niestety, znamienne. Jednocześnie kultura została wrzucona do jednego worka z imprezami masowymi. Premier Mateusz Morawiecki powiedział o nich tak: - Zakaz będzie obowiązywał dłużej, bo to ograniczenie nie nakłada aż tak bardzo dużych restrykcji na gospodarkę jako taką, a jednocześnie imprezy niosą ze sobą bardzo duże ryzyka. Dlatego na ten moment jest to zakaz do odwołania. I nie planujemy jego zniesienia ani w pierwszym, ani w drugim, ani trzecim, ani czwartym etapie. Jest rzeczą bezwzględnie zrozumiałą, że gromadzenie się większych grup uczestników życia kulturalnego czy rozrywkow

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Cieślak: Do kiedy potrwa katastrofa polskiej kultury

Źródło:

Materiał własny

Rzeczpospolita online

Autor:

Jacek Cieślak

Data:

18.04.2020

Tematy w toku