EN
14.02.2022, 10:09 Wersja do druku

Czy warto być kulą?

Rozmowa z Weroniką Pelczyńską, Patrycją Kowańską, Magdaleną Fejdasz oraz Moniką Szpunar - twórczyniami spektaklu „Kuliści”, który od stycznia można oglądać na Modelatorni - eksperymentalnej scenie Teatru im. Jana Kochanowskiego w Opolu.

fot. Michał Grocholski/mat. teatru

Opowiedzcie trochę o procesie pracy nad spektaklem. Jak to się zaczęło?

Weronika Pelczyńska: Początkiem jest „Kula”, czyli forma choreograficzna, którą zgłębiamy z Magdą Fejdasz i Moniką Szpunar od 2019 roku. Zaczęłyśmy rezydencją, podczas programu badawczego w Centrum w Ruchu w Warszawie. Zaprosiłyśmy do niego też Patrycję Kowańską, jako twórczynię, która wesprze nas w procesie tworzenia dramaturgii, zabawy ze znaczeniami i słowem. Szukałyśmy miejsca, żeby rozwijać nasz pomysł i oto objawił się konkurs Modelatornia. W duecie Pelczyńska/Kowańska złożyłyśmy projekt spektaklu i jako czteroosobowa kula wtoczyłyśmy się do opolskiego Teatru, gdzie przedstawiłyśmy naszą inicjatywę. Pracowałyśmy też z publicznością opolską, szukałyśmy sposobu, jak można stematyzować pracę choreograficzną jako dzieło teatralne. I tak powstali „Kuliści”. Zaczęłyśmy przy tym stwarzać drużynę „superbohaterów”, ta praca naturalnie pączkowała na kolejnych twórców, aktorów teatru – Cecylię Caban, Michała Świtałę, Konrada Wosika, ale też Natana Kryszka (muzyka), Monikę Nyckowską (kostiumy) i Joannę Leśnierowską (światło).
 
Takie pączkowanie jest powiązane z samą ideą naszej pracy. Praktyki siostrzeństwa to dla nas strategia współpracy w kolektywie. Przynosi się pewnego rodzaju zaczątek, pcha się go, a następnie zezwala się na to, aby go współtworzyć z różnymi osobami. Nie chodzi o to, żeby szukać idealnego środka, ale żeby zabierać na pokład wszystkie rzeczy wspólne.
 
Patrycja Kowańska: Myślę, że dobrze oddaje to słowo „partnerstwo”. Mając na koncie sporo realizacji w teatrze, który jest z gruntu hierarchiczny, potrzebowałam czasu, żeby sobie przypomnieć, że faktyczne partnerstwo jest strategią tworzenia. Strategią, która jest możliwa. Która nie jest wcale łatwiejsza, jest równie trudna, ale może przynosić zupełnie nieoczekiwane rezultaty. Praktyki siostrzeństwa są o kontakcie, o byciu w relacji, o dzieleniu się.

Jaka w tym rola ciała?

Magda Fejdasz: Próbujemy zrozumieć, jak możemy wskazać na ciało jako rodzaj źródła, kanału. Medium do komunikowania się. Ciało może ilustrować i coś znaczyć, zwłaszcza w teatrze, ale też posiada własną narrację i własny język. Może mówić samo za siebie.

WP: Chcemy zawrócić widza w stronę jego własnego ciała, w stronę wielości ciał, z którymi codziennie ma do czynienia. Z wieloma…

MF: …sygnałami z różnych ciał, które do niego docierają. Ale też z sygnałami z jego własnego ciała, które też docierają, ale może czasem są niezauważalne, niesłyszalne. Przez mnogość różnych bodźców, które są nam dostarczane.

WP: Pandemia to też taki czas, w którym wracamy do tego ciała, jako miejsca, które może nam dawać nadzieję. Dawać nam siłę, przetrwanie, wsparcie. Ta nasza materialność ma swoją pozytywną stronę.

PK: Pracę z ciałem wspieramy słowem, to jest podstawa naszego spotkania. Bawimy się słowem jako ciałem: tym jak działa słowo na ciało i jak ciało oddziałuje na słowo.

Kim są Kuliści?

Monika Szpunar: Na próbie Michał [przyp. red. Świtała] powiedział, że całe życie był kanciasty, a w sumie dobrze jest być kulistym. Że teraz dąży do tego, żeby być coraz bardziej obłym. Myślę, że Kuliści to są osoby, które starają się być coraz bardziej obłe, mniej kanciaste. Na wielu polach

PK: Dla mnie to są wszyscy mieszkańcy Ziemi. Bo żyjemy na planecie, która jest kulista. Na pewnym poziomie można powiedzieć, że ten spektakl to też „Ziemianie”

WP: Kuliści są dla mnie solistami, którzy są kulą (śmiech). Solistami, którzy mają tereny wspólne. Bo doświadczamy czegoś wspólnie, a jednocześnie jesteśmy w tym bardzo pojedynczy.

MF: Dążymy do zbudowania idealnego kształtu, który jest nieosiągalny. Powiedziałabym więc, że Kuliści to osoby, które mają ciało i używają go w działaniu, dążąc do idei, do większej całości, do pełni. Są idealistami, marzycielami. Ale wprowadzają to marzenie w działanie.

Spektakl „Kuliści” na Modelatorni - eksperymentalnej scenie Teatru im. Jana Kochanowskiego w Opolu - będzie można zobaczyć ponownie 11 oraz 12 marca. Bezpośrednio po sobotnim spektaklu odbędzie się również spotkanie z twórczyniami oraz twórcami, które poprowadzi Sandra Lewandowska – pedagożką teatru.

fot. Michał Grocholski/mat. teatru

Źródło:

Materiał nadesłany