„Un Rien Coloré” w reż. Martiny Menconi z Teatru Tra Le Mani w Rennes (Francja) na Najnajowym Showcase'ie w Teatrze Baj w Warszawie. Pisze Wiesław Kowalski w Teatrze dla Wszystkich.
Ocena Recenzenta: 8
Pokazany w Teatrze Baj w ramach Najnajowego Showcase’u spektakl „Un Rien Coloré” francuskiej Compagnie Tra Le Mani należy do tych propozycji teatru najnajmłodszych, które w radykalny sposób przesuwają akcent z narracji na doświadczenie. To przedstawienie nie tyle „opowiada”, ile inicjuje stan — spotkanie z ciemnością, z bezruchem, z oczekiwaniem. Z tej pozornej pustki rodzi się sens całego zdarzenia.
Centralna postać spektaklu funkcjonuje bardziej jako figura percepcyjna niż bohater dramatyczny. Jej obecność porządkuje uwagę widzów, ale nie narzuca im znaczeń. Dziecko nie śledzi tu akcji, lecz współuczestniczy w procesie stopniowego oswajania przestrzeni. Ciemność nie pełni funkcji zagrożenia — przeciwnie, staje się warunkiem uruchomienia wyobraźni. To w niej zaczynają wyłaniać się barwy, rytmy i relacje, które widz odkrywa niemal równolegle z performerem.
Spektakl operuje skrajnym minimalizmem środków. Światło, kolor i cień nie służą ilustracji, lecz budują dramaturgię zmysłową. Każda zmiana jest wyraźna, ale nienachalna; każda interwencja sceniczna pozostawia przestrzeń na reakcję dziecka. W tym sensie „Un Rien Coloré” realizuje jedną z podstawowych zasad teatru najnajowego: zaufanie do kompetencji percepcyjnych najmłodszych widzów i ich zdolności do samodzielnego nadawania znaczeń.
Istotnym elementem przedstawienia jest tempo. Zdarzenia rozwijają się powoli, w rytmie pozwalającym na obserwację, zatrzymanie, a nawet chwilowe znudzenie. Nuda nie jest tu deficytem, lecz wartością — stanem przejściowym, który otwiera drogę do aktywności wyobraźni. Twórcy świadomie rezygnują z nadmiaru bodźców, proponując doświadczenie wyciszone, skupione i niezwykle uważne.
Relacja między performerem a publicznością opiera się na delikatnej wymianie energii. Brak wyraźnej granicy między „graniem” a „byciem” sprawia, że dzieci nie są odbiorcami komunikatu, lecz uczestnikami wspólnego procesu. Reakcje widzów — ruch, dźwięk, skupienie lub rozproszenie — zostają wchłonięte przez strukturę spektaklu, nie zakłócając jej, lecz współtworząc ją na bieżąco.
„Un Rien Coloré” to propozycja teatru, który nie przyspiesza rozwoju dziecka ani nie tłumaczy mu świata. Zamiast tego oferuje przestrzeń bezpiecznego zanurzenia się w nieoczywistości: w półmroku, w ciszy, w zmieniających się relacjach między kolorem a formą. To doświadczenie subtelne, ale konsekwentne — teatr, który uczy bycia w czasie i wrażliwości na najmniejsze zmiany.
W kontekście Najnajowego Showcase’u spektakl Tra Le Mani wybrzmiewa jako przykład dojrzałej, świadomej pracy z najmłodszą publicznością. Pokazuje, że teatr dla dzieci w wieku 0–3 lat nie musi upraszczać rzeczywistości, by być zrozumiałym. Przeciwnie — może proponować doświadczenie głębokie, poetyckie i otwarte, w którym to widz, niezależnie od wieku, staje się współtwórcą sensu.