Inne aktualności
- Podlaskie. Pogrzeb pisarza Ignacego Karpowicza - w czwartek w Gródku 25.08.2026 18:44
- Brodnica. „BUT… u szewca”. Brodnicka Uczta Teatralna wraca w zupełnie nowej odsłonie 25.08.2026 15:25
- Sopot. „Projekt Lucy”, „Mireczek” i „Marzyciel” na XV Festiwalu „Sopot Non-Fiction” 25.08.2026 15:06
-
Radom. Nowy sezon w Teatrze Powszechnym
25.08.2026 14:37
- Wrocław. „Nakba” – pokaz spektaklu choreograficznego 25.08.2026 13:27
-
Warszawa. „W nocy na Starym Rynku”. Koncert finałowy 23. Festiwalu Kultury Żydowskiej Warszawa Singera
25.08.2026 13:15
- Kraków. „Aktorzy przyjechali”: wystawa zdjęć Radka Krzyżowskiego w Narodowym Starym Teatrze 25.08.2026 12:51
-
Wrocław. Prawa kobiet na scenę! Jesienią Festiwal teatralny FemminiCity
25.08.2026 12:40
- Warszawa. Wystartowały nominacje do nagród PULSARY ZZAP 2026 25.08.2026 12:39
- Warszawa. W Galerii Kordegarda trwa wystawa prac Krystyny Zachwatowicz-Wajdy 25.08.2026 12:00
- Kudowa-Zdrój. Od piątku 64. Festiwal Moniuszkowski 25.08.2026 11:36
- Łapy. Fredrowska komedia „Śluby panieńskie” na scenie Domu Kultury 25.08.2026 11:15
- Warszawa. Plenerowa premiera „Młodych” na Górce Szczęśliwickiej 25.08.2026 11:12
-
Warszawa. „No Sound Is Innocent / Nie ma niewinnych dźwięków” w ramach Otwartej Sceny IT
25.08.2026 11:00
Ponoć encyklopedie są wieczne. Nieprawda. Marek Brzeźniak był żywą encyklopedią Opery Śląskiej. Nigdy już nie zasiądzie na widowni bytomskiego teatru.
Tylko dwaj ludzie wiedzieli o Operze Śląskiej niemal wszystko: Tadeusz Kijonka oraz Marek Brzeźniak.
Marek urodził się w 1945 roku we Lwowie. Jego dziadek - perkusista orkiestry Opery Lwowskiej - przyjechał do Bytomia historycznym transportem, który 6 października 1945 roku przywiózł do naszego miasta zespół tego teatru. Potem dołączyła reszta rodziny - z małym Markiem, który wychował się w zamieszkałej przez artystów Opery Śląskiej kamienicy przy ul. Karola Miarki 20.
Od 1955 roku był obecny na wszystkich premierach Opery Śląskiej. Ukończył najpierw Szkołę Muzyczną w Bytomiu, a potem polonistykę na Uniwersytecie Muzycznym. Nie został pianistą ani wioloczelistą, lecz recenzentem, dziennikarzem i krytykiem - najpierw teatralnym, potem muzycznym i operowym. Pierwsze swoje recenzje publikował w Życiu Bytomskim. Potem przez wiele lat pracował w Trybunie Robotniczej, a następnie w Trybunie Śląskiej. W ostatnim okresie pracy zawodowej byłe redaktorem naczelnym "Gazety Mikołowskiej".
W latach PRL-u był pionierem, który pisał o lwowskich korzeniach Opery Śląskiej. - Kiedy pisałem pierwsze teksty, nie było jeszcze żadnych książek ani opracowań na ten temat - wspominał w sierpniu 2025 roku, rozmawiając z dziennikarzem "Życia Bytomskiego". - Ale byli ludzie, którzy te wydarzenia pamiętali, z których relacji czerpałem wiedzę. Dzisiaj sytuacja wygląda dokładnie na odwrót: są już książki, ale nie ma ludzi, świadków.
Zmarł 29 stycznia. Nie zobaczymy go już nigdy we foyer Opery Śląskiej. Ale zapewne w niebie już znowu słucha na żywo wielkiej szóstki solistów Opery Śląskiej: Natalia Stokowacka, Krystyna Szczepańska, Bogdan Paprocki, Andrzej Hiolski i Antoni Majak. I Krystyna Szostek-Radkowa na dodatek.