Inne aktualności
- Zakopane. Wydarzenia w Witkacy Atelier w lutym 30.01.2026 09:47
- Szczecin. W weekend premiera spektaklu „Za nami, w nas. Opowieść domowa” w Teatrze Polskim 30.01.2026 09:41
- Poznań. Luty w Teatrze Wielkim 30.01.2026 09:04
-
Kielce. Gala Jubileuszowa na 30-lecie Kieleckiego Teatru Tańca
30.01.2026 08:29
- Kraków. Luty w BTL-u. Ruszają próby do kolejnej premiery 30.01.2026 08:28
- Poznań. Ogólnopolska konferencja „EkoArt: Przyszłość Kultury w Zielonej Transformacji” – 16 lutego 29.01.2026 16:08
- Warszawa. Ruszyły próby do „Chamowa” w Teatrze Ateneum 29.01.2026 16:04
- Poznań. Warsztaty i spektakle. Ferie z Teatrem Animacji 29.01.2026 14:51
-
Łódź. Uniwersytet dołącza do fińskiego maratonu czytania książek o Muminkach
29.01.2026 14:32
- Szczecin. „Sit down tragedy” wraca na scenę Teatru Kana 29.01.2026 14:24
- Bydgoszcz. Zmarł Wojciech Michniewski, dyrygent i kompozytor 29.01.2026 14:24
-
Warszawa. MKiDN: 21 projektów z dofinansowaniem w ramach programu „Taniec 2026”
29.01.2026 14:00
- Warszawa. Sztuka Nowa zaprasza do współpracy. Zgłoś się i poprowadź płatne warsztaty 29.01.2026 13:52
- Poznań. Teatr Wielki wyróżniony certyfikatem „Najlepsze w Polsce” 29.01.2026 13:47
Ponoć encyklopedie są wieczne. Nieprawda. Marek Brzeźniak był żywą encyklopedią Opery Śląskiej. Nigdy już nie zasiądzie na widowni bytomskiego teatru.
Tylko dwaj ludzie wiedzieli o Operze Śląskiej niemal wszystko: Tadeusz Kijonka oraz Marek Brzeźniak.
Marek urodził się w 1945 roku we Lwowie. Jego dziadek - perkusista orkiestry Opery Lwowskiej - przyjechał do Bytomia historycznym transportem, który 6 października 1945 roku przywiózł do naszego miasta zespół tego teatru. Potem dołączyła reszta rodziny - z małym Markiem, który wychował się w zamieszkałej przez artystów Opery Śląskiej kamienicy przy ul. Karola Miarki 20.
Od 1955 roku był obecny na wszystkich premierach Opery Śląskiej. Ukończył najpierw Szkołę Muzyczną w Bytomiu, a potem polonistykę na Uniwersytecie Muzycznym. Nie został pianistą ani wioloczelistą, lecz recenzentem, dziennikarzem i krytykiem - najpierw teatralnym, potem muzycznym i operowym. Pierwsze swoje recenzje publikował w Życiu Bytomskim. Potem przez wiele lat pracował w Trybunie Robotniczej, a następnie w Trybunie Śląskiej. W ostatnim okresie pracy zawodowej byłe redaktorem naczelnym "Gazety Mikołowskiej".
W latach PRL-u był pionierem, który pisał o lwowskich korzeniach Opery Śląskiej. - Kiedy pisałem pierwsze teksty, nie było jeszcze żadnych książek ani opracowań na ten temat - wspominał w sierpniu 2025 roku, rozmawiając z dziennikarzem "Życia Bytomskiego". - Ale byli ludzie, którzy te wydarzenia pamiętali, z których relacji czerpałem wiedzę. Dzisiaj sytuacja wygląda dokładnie na odwrót: są już książki, ale nie ma ludzi, świadków.
Zmarł 29 stycznia. Nie zobaczymy go już nigdy we foyer Opery Śląskiej. Ale zapewne w niebie już znowu słucha na żywo wielkiej szóstki solistów Opery Śląskiej: Natalia Stokowacka, Krystyna Szczepańska, Bogdan Paprocki, Andrzej Hiolski i Antoni Majak. I Krystyna Szostek-Radkowa na dodatek.