Inne aktualności
- Bielsko-Biała. „Służące do wszystkiego" na inaugurację 13. edycji projektu „Spektakle bez barier" 11.06.2026 16:26
- Warszawa. Zapolska wg Augustynowicz. Wkrótce premiera „Moralności pani Dulskiej” w Teatrze Narodowym 11.06.2026 16:08
- Kraków. Harce Lajkonika na ulicach miasta 11.06.2026 15:57
-
Gniezno. Krzysztof Kędziora pokieruje Teatrem Fredry
11.06.2026 15:52
- Poznań. 36. Malta Festival rusza 21 czerwca 11.06.2026 15:49
- Rzeszów. „Inferno” w reż. Radosława Stępnia – prapremiera w Teatrze Siemaszkowej 11.06.2026 15:27
- Rzeszów/Kielce. Nagrodzona „Dziewczynka” jedzie do Chorwacji. „Moja wyspa” w Kubusiu 11.06.2026 14:56
- Białystok. „Muzyka najdłuższego dnia” w Operze i Filharmonii Podlaskiej 11.06.2026 14:27
-
Poznań. Adam Banaszak nowym dyrektorem Teatru Wielkiego im. Stanisława Moniuszki
11.06.2026 14:14
- Bytom. Opera Śląska zrealizuje „Halkę” w Warszawie podczas Centralnego Placu Muzyki 2027 11.06.2026 12:59
-
Olsztyn. Teatr Jaracza zapowiada przegląd teatralny „Własnym Głosem”
11.06.2026 12:40
- Łódź. W Teatrze Lalek Arlekin specjalna promocja 11.06.2026 12:34
- Warszawa. Premiera „Snu nocy letniej” w Ogrodach Zamku Królewskiego 11.06.2026 12:22
- Lublin. Od piątku wystawa zdjęć Jana Trembeckiego, fotografa „migawek z ulicy” 11.06.2026 11:52
Ponoć encyklopedie są wieczne. Nieprawda. Marek Brzeźniak był żywą encyklopedią Opery Śląskiej. Nigdy już nie zasiądzie na widowni bytomskiego teatru.
Tylko dwaj ludzie wiedzieli o Operze Śląskiej niemal wszystko: Tadeusz Kijonka oraz Marek Brzeźniak.
Marek urodził się w 1945 roku we Lwowie. Jego dziadek - perkusista orkiestry Opery Lwowskiej - przyjechał do Bytomia historycznym transportem, który 6 października 1945 roku przywiózł do naszego miasta zespół tego teatru. Potem dołączyła reszta rodziny - z małym Markiem, który wychował się w zamieszkałej przez artystów Opery Śląskiej kamienicy przy ul. Karola Miarki 20.
Od 1955 roku był obecny na wszystkich premierach Opery Śląskiej. Ukończył najpierw Szkołę Muzyczną w Bytomiu, a potem polonistykę na Uniwersytecie Muzycznym. Nie został pianistą ani wioloczelistą, lecz recenzentem, dziennikarzem i krytykiem - najpierw teatralnym, potem muzycznym i operowym. Pierwsze swoje recenzje publikował w Życiu Bytomskim. Potem przez wiele lat pracował w Trybunie Robotniczej, a następnie w Trybunie Śląskiej. W ostatnim okresie pracy zawodowej byłe redaktorem naczelnym "Gazety Mikołowskiej".
W latach PRL-u był pionierem, który pisał o lwowskich korzeniach Opery Śląskiej. - Kiedy pisałem pierwsze teksty, nie było jeszcze żadnych książek ani opracowań na ten temat - wspominał w sierpniu 2025 roku, rozmawiając z dziennikarzem "Życia Bytomskiego". - Ale byli ludzie, którzy te wydarzenia pamiętali, z których relacji czerpałem wiedzę. Dzisiaj sytuacja wygląda dokładnie na odwrót: są już książki, ale nie ma ludzi, świadków.
Zmarł 29 stycznia. Nie zobaczymy go już nigdy we foyer Opery Śląskiej. Ale zapewne w niebie już znowu słucha na żywo wielkiej szóstki solistów Opery Śląskiej: Natalia Stokowacka, Krystyna Szczepańska, Bogdan Paprocki, Andrzej Hiolski i Antoni Majak. I Krystyna Szostek-Radkowa na dodatek.