Teatr Polski w Bielsku-Białej przygotowuje nową inscenizację jednej z najgłośniejszych polskich komedii XXI wieku. „Testosteron” autorstwa Andrzeja Saramonowicza powróci na scenę po ponad dekadzie, w zaktualizowanej wersji i nowej obsadzie. Pierwszy pokaz zaplanowano na noc sylwestrową, a oficjalna premiera odbędzie się 10 stycznia 2026 roku.
Nowa realizacja to lifting spektaklu, który zadebiutował na tej samej scenie w 2006 roku w reżyserii Waldemara Patlewicza, ciesząc się dużym zainteresowaniem publiczności jako dynamiczna komedia obyczajowa dla widzów dorosłych, ukazująca świat męskich emocji, słabości i relacji z kobietami. Bielska inscenizacja sprzed dwóch dekad nawiązywała bezpośrednio do pierwotnej wersji „Testosteronu” zrealizowanej w 2002 roku w warszawskim teatrze Montownia, a jej popularność potwierdziła, że tekst Andrzeja Saramonowicza wciąż pozostaje aktualny i nośny scenicznie – tematyka męskości, relacji i emocji, mimo zmieniającego się kontekstu społecznego, nadal rezonuje z widzami.
W nowej wersji spektaklu za reżyserię odpowiada Witold Mazurkiewicz, scenografię przygotował Damian Styrna, a kostiumy zaprojektowała Katarzyna Paciorek. W obsadzie znalazło się siedmiu aktorów Teatru Polskiego: Michał Czaderna jako Kornel, Grzegorz Sikora jako Stawros, Piotr Gajos jako Robal, Grzegorz Margas jako Tretyn, Mateusz Wojtasiński jako Janis, Sławomir Miska jako Tytus oraz Tomasz Lorek w roli Fistacha.
– Dostosowanie tekstu do współczesności, także w odniesieniu do aktualnych warunków politycznych, to świadomy zabieg autora. Saramonowicz celowo uwspółcześnił wymowę scenariusza, by jego przesłanie pozostało czytelne dla dzisiejszego widza – powiedział Witold Mazurkiewicz podczas grudniowej konferencji prasowej.
„Testosteron” to historia siedmiu mężczyzn, którzy spotykają się po ślubie… który się nie odbył. W ich rozmowach nie brakuje ironii, ciętego języka i szczerych – choć często zaskakujących – opinii o kobietach, związkach i samych sobie. To teatr, w którym stereotypy mieszają się z bezkompromisowym humorem, a męskie emocje, zwykle ukrywane lub bagatelizowane, wychodzą na pierwszy plan.
– Trudno być człowiekiem, kiedy jest się mężczyzną – to zdanie autor tekstu, Andrzej Saramonowicz, powtarzał w wielu wywiadach. Mała próbka sztuki zaprezentowana mediom podczas konferencji sugeruje, że na scenie będzie się działo: w biesiadnej, nieco szalonej atmosferze buzować będzie testosteron, męska logika (lub jej brak) oraz filozofia życia oparta na własnych zasadach. Ale czy tylko?
Nowa bielska inscenizacja zachowuje strukturę oryginału, ale – jak zapowiadają twórcy – zostanie wzbogacona o współczesne odniesienia i świeżą dynamikę sceniczną. Pierwszy pokaz odbędzie się 31 grudnia 2025 roku o godz. 20.00, natomiast oficjalna premiera – 10 stycznia 2026 roku.