Nagroda - statuetka dłuta bielskiego artysty Bronisława Krzysztofa i 20 tys. zł – została wręczona podczas gali finałowej w środę wieczorem.
Jury w składzie: Bożena Sawicka, dr Marzenna Wiśniewska, prof. Marek Waszkiel, Pavel Hubicka i dr Krystian Kobyłka, uhonorowało spektakl za „kompletność i spójność inscenizacyjną przedstawienia, metaforyczną siłę współczesnego lalkarstwa i stworzenie onirycznego świata opartego na mistrzowskim partnerstwie ludzi i lalek”.
Nagrodzona sztuka jest adaptacją znanej historii o Drakuli, w której w reżyser Yngvild Aspeli dokonała swobodnej interpretacji powieści Brama Stokera, skupiając się przede wszystkim na postaciach kobiecych. Koncentruje się na doświadczeniu Lucy; jej walce z wewnętrznym demonem, którego wcieleniem jest Drakula. Jego postać symbolizuje dominację i zależność, wręcz uzależnienie od niszczycielskiej siły.
Z nagrodą młodych krytyków z Bielska-Białej wyjechali artyści ze szkockiego Tortoise in a Nutshel za spektakl „Ragnarok” w reżyserii Aleksa Birda. Doceniono „wyjątkowość formy i wielowymiarowość stworzonego świata, wydobycie aktualnego wymiaru z historii mitycznej i powstający na żywo muzyczny krajobraz spektaklu”. „Ragnarok” to połączenie dawnych mitów z współczesnym widowiskiem. Inspiracją dla niego stała się mitologia nordycka.
Wśród rozdanych nagród było wyróżnienie Polskiego Ośrodka Lalkarskiego UNIMA-POLUNIMA. Uhonorował on teatr Nekaa Lab i Sachiyo Takahashi (Stany Zjednoczone/Japonia) za spektakl „Shinnai Meets Puppetry: Pewnej zimowej nocy, Latarnia w kształcie piwonii”. Laur został przyznany za „twórcze złączenie odległych sobie tradycji, z czego powstaje nowa teatralna jakość”.
Nagroda aktorska Związku Artystów Scen Polskich przypadła Yael Rasooly z Izraela za „obecność sceniczną i wirtuozerskie balansowanie na granicy komizmu i tragedii” w spektaklu "Edith i ja". Jury doceniło kunszt animatorski i pasję, z jakimi aktorka dokonała transformacji fizycznej i emocjonalnej, tworząc wiele różnorodnych postaci.
Festiwal, któremu patronowali minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska oraz prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski, rozpoczął się w sobotę. Widzowie zobaczyli teatry z kilkunastu krajów, w tym z Belgii, Litwy, Niderlandów, Słowenii i Szwajcarii. Cztery z nich zawitały do Polski po raz pierwszy, a dziewięć spektakli to polskie prapremiery.
Tegoroczna edycja przypadła 60 lat po pierwszej, którą do życia powołał w 1966 roku związany z bielskim teatrem lalek Banialuka Jerzy Zitzman. Wydarzenie odbywa się co dwa lata.
W Bielsku-Białej wystąpiło dotychczas ponad 350 teatrów z około 50 krajów świata, w tym z Japonii, Chin, Hongkongu, Kuby, Togo, Australii, Argentyny, Brazylii, Kanady, Stanów Zjednoczonych, Mongolii, Iranu, Nowej Zelandii, Indii i Wietnamu.