03.12.2005 Wersja do druku

Białystok. Wierszalin pod sąd

Niewielki, ale słynny na całym świecie teatr Wierszalin z podbiałostockiego Supraśla stał się zupełnie mimo woli przyczyną politycznej burzy w województwie. Radni LPR chcieliby, żeby trafił przed oblicze prokuratora. Tymczasem przynajmniej jeden z nich może trafić tam wcześniej. Właśnie za bój z Wierszalinem.

Na wtorkowej [29 listopada] sesji sejmiku województwa zaprezentowano radnym propozycje przyszłorocznego budżetu. Zakłada ona uczynienie z teatru Wierszalin wojewódzkiej instytucji kultury, a co za tym idzie - finansowanie go kwotą 500 tysięcy złotych rocznie. Ta propozycja oburzyła radnych LPR, którzy twórczość Wierszalina uważają za pornografię. Największe wzburzenie jednego z nich - Zbigniewa Pukszy - wywołało znalezione w internecie zdjęcie ukrzyżowanej brodatej kobiety z odsłoniętym biustem, pochodzące ze spektaklu "Ofiara Vilgefortis" [na zdjęciu]. Ponieważ jednak radny spektaklu nie widział, nie wiedział zapewne, że scenariusz opiera się na żywocie świętej, której urosła broda i która została ukrzyżowana. W ognistym przemówieniu Puksza zapowiedział, że nawet jeżeli obecny sejmik zdecyduje o finansowaniu teatru, to w następnej kadencji LPR przegoni Wierszalin z Podlasia kijami. Nadaje się do sądu Ta wypowiedź, która szeroko obi

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Teatr Wierszalin. Odsłona sądowa

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Białystok nr 281

Autor:

Jakub Medek

Data:

03.12.2005

Wątki tematyczne

Realizacje repertuarowe