Imię Wojciecha Szelachowskiego - wybitnego reżysera, aktora i autora tekstów piosenek związanego z Białostockim Teatrem Lalek - nosi od soboty sala kameralna tego teatru. Jak podkreślała podczas uroczystości rodzina, „Wojtek uważał teatr za swój drugi dom i teraz będzie tu do końca świata".
W sobotę wieczorem, w przypadający 21 marca Światowy Dzień Lalkarstwa, w Białostockim Teatrze Lalek, odbyło się uroczyste odsłonięcie tabliczki na drzwiach sali kameralnej z imieniem Wojciecha Szelachowskiego. W wydarzeniu wzięła udział żona i córka zmarłego artysty, dyrekcja teatru a także widzowie, którzy przyszli do teatru na spektakl.
- Chcielibyśmy oddać honor i hołd. Symbolicznie odsłonić tabliczkę, za którą kryje się nazwa naszej sceny kameralnej, od dzisiaj ta scena oficjalnie będzie nosiła imię Wojciecha Szelachowskiego - powiedział przed odsłonięciem tabliczki dyrektor BTL Jacek Malinowski.
- To wielkie święto dla naszej rodziny. (...) Wojtek uważał teatr za swój drugi dom i teraz jesteśmy szczęśliwe, że będzie tutaj do końca świata, a może i o jeden dzień dłużej - mówiła ze wzruszeniem żona Małgorzata, która odsłoniła tabliczkę wspólnie z córką.
"Nie wyrażam zgody na nazywanie jakiejś ulicy w Białymstoku moim imieniem. Natomiast może to być jakiś plac, rondo lub jakaś większa przestrzeń w Białymstoku. Póki żyję, chcę mieć na tę przestrzeń wpływ" - przywołała w sobotę fragment felietonu Szelachowskiego jego córka Ida.
- Dziękujemy za spełnienie testamentu, testamentu przestrzennego - powiedziała córka.
- Był to człowiek wyjątkowy, artysta, pedagog, autor tekstów znakomitych, wielka indywidualność, która miała wpływ na całe środowisko białostockich lalkarzy a może i tych polskich (...). Chciałbym, żeby był tutaj z nami cały czas i teraz będzie, mam nadzieję, takim dobrym okiem spoglądał na tę przestrzeń również i trzymał kciuki za to, co tam się dzieje - podkreślił w rozmowie z dziennikarkami Malinowski.
Z okazji Światowego Dnia Lalkarstwa w sobotę w południe z wieży Ratusza, skąd grany jest miejski hejnał, odegrano po nim fragment piosenki autorstwa Szelachowskiego i Wojciecha Dziermy „Bądź odważny kochaj teatr". Malinowski dodał, że ten hymn teatralny zostanie odegrany także 27 marca, w Międzynarodowy Dzień Teatru.
Szelachowski (1956-2025), był absolwentem białostockiego Wydziału Teatru Lalkowego Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie (1979/80 – 1985/86), na scenie BTL zadebiutował w 1984 roku przedstawieniem „Pan Fajnacki". W latach 1992-2003 był dyrektorem artystycznym BTL za dyrekcji Wojciecha Kobrzyńskiego. Wykładał też na Wydziale Sztuki Lalkarskiej w białostockiej filii Akademii Teatralnej w Warszawie.
Wyreżyserował ponad 70 sztuk teatralnych, z czego blisko połowę w Białostockim Teatrze Lalek. W pamięci publiczności i krytyków - jak podaje BTL - szczególne miejsce zajęły spektakle „Pan Fajnacki", „Krótki kurs piosenki aktorskiej", „Państwo Fajnackich" czy „Niech żyje Punch". „Jego spektakle poruszały i inspirowały, jego pasja była latarnią dla młodych twórców, a intelektualna odwaga i wrażliwość pozostawiły trwały ślad na scenie. Pamięć o nim pozostanie żywa w sercach aktorów, studentów i widzów, którym pomógł odkryć nowy wymiar teatru" - zaznaczył BTL.
Uhonorowany został m.in. Nagrodą Henryk i Aleksandra Bardiniego za całokształt twórczości, Nagrodą Artystyczną Prezydenta Białegostoku, Nagrodą im. Jana Dormana i wyróżnieniami BTL.(PAP)