Logo
Aktualności

Białystok. Powstaje film dokumentalny o Tamarze Sołoniewicz

2.09.2026, 20:04 Wersja do druku

Do końca roku powstanie film dokumentalny o Tamarze Sołoniewicz - zmarłej 26 lat temu dziennikarce Telewizji Polskiej, uznanej reportażystce, reżyserce i scenarzystce filmowej pochodzenia białoruskiego. Autorem produkcji, którą wsparło finansowo m.in. miasto Białystok, jest Jerzy Kalina.

Inne aktualności

W środę na skwerze w centrum Białegostoku, noszącym imię reportażystki odbyła się konferencja prasowa na temat tego projektu. Pochodząca z Białostocczyzny Sołoniewicz przez całe życie zawodowe związana była z TVP (pracowała tam od 1971 roku), była autorką wielu filmów dokumentalnych i fabularnych realizowanych w tym regionie.

Jako pierwsza w historii TVP pokazała życie codzienne i historię białoruskiej mniejszości narodowej w Polsce. Wiele jej filmów było nagradzanych na festiwalach w kraju i za granicą. Najbardziej znane dzieła to: „Kresowa ballada”, „Żertwa”, „Przeżycia obywatela Pikutina Timofiejewa”, „Polski podrzutek” i „Czy słyszysz jak płacze ziemia”.

Pod koniec kariery była zastępcą dyrektora ds. programowych ośrodka TVP w Białymstoku. Zmarła po długiej chorobie w lipcu 2000 roku. Miała 62 lata.

Film o niej przygotowuje Jerzy Kalina - dziennikarz telewizyjny, dokumentalista i reżyser. To autor wielu nagradzanych filmów, zwłaszcza prezentujących historię społeczności prawosławnej i mniejszości białoruskiej w Polsce, również sytuację społeczną i polityczną na Białorusi.

Projekt wspierają finansowo: miasto Białystok, Centrum Kultury Białoruskiej (CKB) w Białymstoku i TVP.

- Tamara Sołoniewicz w zasadzie całą swoją zawodową karierę poświęciła portretowaniu ludzi (...) i wprowadziła temat społeczności mniejszościowych, mniejszości białoruskiej i mniejszości prawosławnej, ale też innych mniejszości, do ogólnopolskiej tematyki filmowej. Robiła to niezwykle zręcznie, a nawet wybitnie, co poświadczają liczne nagrody - podkreślała zastępczyni dyrektora CKB Ilona Karpiuk.

- Jestem przekonany, że to co powstanie, będzie bardzo dobre od strony artystycznej, ale będzie też hołdem dla Tamary Sołoniewicz - mówił zastępca prezydenta Białegostoku Rafał Rudnicki.

- Jej życie pokazuje, jak skomplikowana jest nasza historia, jak warto wierzyć, nie poddawać się i dlaczego warto pamiętać o swoich korzeniach, swojej narodowości i warto to wspierać - dodała szefowa Belsat TV Alina Koushyk.

Jerzy Kalina przyznał, że z pomysłem, by zrobić taki film, nosił się kilka lat. - To jest oczywiście swego rodzaju hołd złożony pani Tamarze Sołoniewicz (...). Główna jej zasługa polega na tym, że jako pierwsza w powojennej historii Polski pokazała Podlasie, wówczas województwo białostockie, na dużym i małym ekranie - mówił dokumentalista.

Zwrócił uwagę, że np. „Kresowa ballada” to dla starszego pokolenia mieszkańców Białostocczyzny film niemal kultowy, a sama jego reżyserka to „nasza Tamarka”: bo pochodziła stąd, znała język, którym posługiwali się mieszkańcy terenów gdzie mieszka mniejszość białoruska. - Znała tematy, które naprawdę warto było pokazać całej Polsce - dodał.

- To co nam zostawiła, to kronika życia województwa białostockiego w przeróżnych aspektach (...). Dlatego uważam, że moim obowiązkiem było podjęcie się dzieła zrobienia o niej filmu - mówił, dziękując instytucjom które projekt wsparły.

Pytany o to, jaką postać chce pokazać zaznaczył, że przy filmie dokumentalnym kształt produkcji wyłania się stopniowo po kolejnych rozmowach z ludźmi opisującymi bohatera w różnych momentach jego życia.

- Każda taka rozmowa podsuwa mi kolejny wątek, który jest coraz bardziej ciekawy i dopiero gdy spotkam się z tymi wszystkimi ludźmi, których zaplanowałem nagrać do tego filmu, będę wiedział, co z tego jest najciekawsze i najbardziej uniwersalne - mówił Jerzy Kalina.

Dodał, że stara się bohaterów swoich filmów umieszczać w epoce, w której żyli. - Mam wrażenie, że dzięki temu kolejne biografie, które przenoszę na mały ekran w postaci filmu dokumentalnego budują taką kronikę życia społeczno-kulturalno-religijno-politycznego tej naszej części Polski, która mnie najbardziej interesuje - dodał.

Według założeń, film ma być gotowy do końca roku. Emisja planowana jest w TVP, w tym na antenie Belsat TV. Centrum Kultury Białoruskiej zapowiada premierę na dużym ekranie w jednym z białostockich kin.

Źródło:

Materiał nadesłany
PAP

Sprawdź także