05.06.2021, 10:40 Wersja do druku

Białystok. Awantura o kurtynę

Inne aktualności

Gdy w operze kurtyna opada z hukiem, na scenę wkracza komisja radnych rewizorów. Pisze Tomasz Maleta w Kurierze Porannym.

Półtora miliona złotych może otrzymać opera od ubezpieczyciela za szkody powstałe na skutek awarii kurtyny antypożarowej. O tym, jak do niej doszło, dyskutowali na poniedziałkowej sesji radni sejmiku. Nie brakowało wzajemnych oskarżeń, grożenia prokuraturą i prześwietlaniem telefonicznych bilingów.

Impulsem do awantury było przedstawienie informacji z kontroli opery, przeprowadzonej przez zespół kontrolny komisji rewizyjnej sejmiku. Doszło do niej dwukrotnie: 29 kwietnia i 10 maja. Rewizorów interesowały przyczyny awarii systemu przeciwpożarowego, a dokładnie - niekontrolowanego opadnięcia bardzo ciężkiej kurtyny antypożarowej, oddzielającej scenę główną od widowni. Kontrolę przeprowadził pięcioosobowy zespół w składzie: Wanda Mieczkowska, Paweł Wnukowski, Jerzy Leszczyński, Jacek Piorunek i Jarosław Dworzański. Ten ostatni, były marszałek województwa, przewodził kontrolerom i to on przedstawił radnym sejmiku wyniki inspekcji w operze.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Awantura o kurtynę

Źródło:

Kurier Poranny nr 106

Autor:

Tomasz Maleta

Wątki tematyczne