27.10.2020, 15:01 Wersja do druku

Szczecin. Marian Dworakowski w premierowym monodramie

Mowy obrończe Sokratesa, oskarżonego o nieuznawanie bóstw państwowych i deprawowanie młodzieży, spisane przez jego ucznia Platona zabrzmią ze sceny Teatru Współczesnego w Szczecinie. Premiera monodramu „Obrona Sokratesa” – w czwartek.

- Usłyszałem kiedyś fragment słuchowiska radiowego i zafascynował mnie przekład, język "Obrony Sokratesa". Był tak piękny, tak współczesny, że postanowiłem natychmiast to przeczytać, a później – spróbowałem zrobić adaptację – powiedział reżyser i aktor Marian Dworakowski. Podkreślił, że w utworze Platona wybrzmiewają aktualne, uniwersalne treści.

- To wszystkie zasady moralne. A przede wszystkim to, że trzeba mieć zasady, że trzeba być odważnym, myśleć samodzielnie i nie bać się tego – wyjaśnił, wskazując, że w tekście Platona pojawiają się liczne sentencje, zachęcające do rozmyślań.

- Sokrates mówi: "cnota nie bierze się z majątku, lecz majątek z cnoty". Albo też: "sędzia nie zasiada po to, by sprawiedliwość przyznawać w formie łaski, lecz by ją ustalić. Nie przysięgał, że będzie świadczył przysługi tym, którym mu się spodoba, ale że będzie sądził zgodnie z prawami". Wydaje mi się, że to czasami po prostu przypomnienie, ale są to ważne sentencje – powiedział artysta.

Zaznaczył, że sądzi, iż jako człowiek teatru powinien być "nieskażony działaniami politycznymi", ale stara się w swoich działaniach na scenie "zawsze podejmować zagadnienia etyczne". - Sokrates i Platon bardzo mi do tego pasowal" – wskazał.

Podkreślił, że "Obrona Sokratesa" jest tekstem trudnym, ale wyróżnia go logika przekazu i piękny język. - Chciałbym, aby widz wyszedł ze spektaklu, mając w pamięci przynajmniej jedną sentencję na tyle głęboko, aby powrócić z nią do domu – mówił Dworakowski.

Jak dodał, sądzi, że jest to mimo wszystko tekst optymistyczny. - Staram się, żeby to przedstawienie było przekazem odważnym, jasnym, idącym może trochę pod prąd, ale optymistycznym, aby ludzie wyszli z teatru raczej uskrzydleni niż zasmuceni – wyjaśnił twórca monodramu.

Premiera "Obrony Sokratesa" odbędzie się na dużej scenie Teatru Współczesnego w Szczecinie w czwartek o godz. 19.

Ateński filozof Sokrates oskarżony został o to, że wprowadza nowe bóstwa, nie uznając bogów państwowych, a także o "psucie młodzieży". W utworze Platona (zaliczanym do dialogów, choć wypowiada się w nim niemal wyłącznie Sokrates) pojawiają się trzy mowy obrończe, które filozof wygłosił podczas procesu w 399 r. p.n.e. W przekazanych przez jego ucznia słowach znajduje się m.in. źródło słynnej sentencji "Wiem, że nic nie wiem". Sokrates został skazany na karę śmierci przez wypicie trucizny.

Źródło:

PAP