21.09.2020, 10:03 Wersja do druku

Untitled (Holding Horizon)

mat. Nowego Teatru w Warszawie

"Untitled (Holding Horizon)" w choreogr. Alexandra Jenkinsa-Baczyńskiego, pokaz w ramach  Festiwalu Ephemera w Warszawie. Pisze Rafał Turowski na stronie rafalturow.ski.

Mam z tańcem współczesnym pewien problem, bo zawsze się lękam, że nie zrozumiem przesłania, że jestem za mało merytorycznie przygotowany na właściwą percepcję dzieła, że ktoś czymś będzie epatował, będzie radykalny albo ostentacyjny. Ale z biesami walczyć trzeba, własne horyzonty poszerzać, najwyżej – pomyślałem - Ania Sańczuk mi wytłumaczy o co chodziło jeśli wyjdę ogłupiały. (Jakąż to bitwę niekiedy trzeba stoczyć ze sobą przed pójściem do teatru.)

Mamy oto zwykłą przestrzeń wygospodarowaną z dużej sceny Nowego, pięcioro performerów, ekran z projekcjami i - widzów siedzących na co drugiej poduszce. Mamy też muzykę będącą bez wątpienia szóstym bohaterem tego przedsięwzięcia. Artyści tańczyli, poruszali się z pewną dezynwolturą, lekkością, może improwizując, a może ów układ został wyćwiczony do milimetra na próbach? Nie wiem. Wiem tylko, że przenioslem się na tę godzinkę dość niespodziewanie do jakiegoś lepszego świata, zabawiłem tam trochę i - cało i zdrowo wraz z oklaskami wróciłem (no chem).
Było to wciągające, w klasyczny sposób piękne, była w tym i jakaś dyskusja i krzyk i szept i patos, zwyczajność i last but not least - gorączka sobotniej nocy.

Za Antonim Słonimskim – utwór pt. Untitled (sic) dał mi zadowolenie artystyczne.
 

Tytuł oryginalny

Untitled (Holding Horizon

Źródło:

www.rafalturow.ski
Link do źródła