27.12.2018 Wersja do druku

Zygmunt Malanowicz: W życiu jest też zawsze nadzieja

- Tworzymy małą rodzinę, w której czujemy się wolni, co nam pomaga żyć i pracować. To jest podstawowy warunek, żeby cokolwiek zrobić i być wartościowym w sztuce. Żeby to było możliwe, podkreślę jeszcze raz: aktor musi być wolny. I teatr musi być wolny - mówi o Nowym Teatrze Zygmunt Malanowicz, laureat Nagrody Specjalnej miesięcznika Teatr.

JACEK CIEŚLAK W roku osiemdziesiątych urodzin otrzymał pan nagrodę miesięcznika Teatr za całokształt dorobku artystycznego, o czym zdecydowały dwie różne pana tegoroczne role: Avi w spektaklu "Wyjeżdżamy" Krzysztofa Warlikowskiego oraz w telewizyjnej "Inspekcji" Grzegorza Królikiewicza i Jacka Raginisa-Królikiewicza, w której zagrał pan generała Henryka Minkiewicza, ofiarę Katynia, jednego z pomordowanych na Wschodzie, skąd pan pochodzi. W tych rolach spotkały się wątki początków pana życia, bo urodził się pan na Wileńszczyźnie, oraz ostatnich kilkunastu lat, które spędził pan w zespole Krzysztofa Warlikowskiego. I o tym chciałem z panem porozmawiać. ZYGMUNT MALANOWICZ Zacznijmy może od tego, że moje przyjście do Rozmaitości, kiedy jeszcze nie byliśmy podzieleni pomiędzy grupy Grzegorza Jarzyny i Krzysztofa Warlikowskiego, odbyło się na zaproszenie Krzysztofa. Zaprosił mnie do "Dybuka" i to był okres, kiedy trudno mi się było odnaleźć

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

W życiu jest też zawsze nadzieja

Źródło:

Materiał własny

Teatr nr 12/2018

Autor:

Jacek Cieślak

Data:

27.12.2018